Moment

Poezja
Inga Daniela:

Echa Społeczne - bluszcz, roślina

tego chcę
jak jabłka z najwyższej gałęzi
ucinam chwile
odrywam
tak powoli
że bluszcz wrasta mi do ust
a twoje oczy
nagle zielone jak wiosenny tramwaj
odchodzą mi
bez żalu

sok zlizuję rozlany
malinowy na brodzie
czerwienieje niebo
rozlany sok przysycha wokół nas
niewiele czując
jednak próbuję
dotykam cię

Dodaj komentarz