„Żydzi, ateiści i innowiercy wypierdalać z mojego kraju”

Piotr Sobieski:
Będzie gorzko

Rok temu po PiS-ie wszyscy niezpisieni spodziewali się histerii, być może nie aż takiej, jaką po roku prezentują, bo trudno było sobie wyobrazić podatek dla niewierzących, muzułmanów i prawosławnych, ale taniec nad trumnami, odprawiany był już od wiosny 2010 r. Nikt pewnie nie wpadłby na to, że w Kaczystanie sarkofag prezydenta nieudacznika wymieniać się będzie raz na 6 lat, bo kolor nie bardzo zbliżony do koloru sarkofagu Jana Pawła II. W każdym razie władza deprawuje.

 Robespierre (Fiesinger)
Maximilien de Robespierre

I nie dotyczy to tylko, powiedzmy, pomazańców Chrystusa Króla Polski, popaprańców spod znaku brzozy, obrońców krzyża, czy opcji politycznej czyniącej reformy gospodarcze Gierek+. A’propos lat 70., to dzisiejsza, nowa propaganda sukcesu, dołożyła, do ułudy świetlanej przyszłości, program gospodarczy Morawiecki+ pt. „ja wam powiem co chcecie w gospodarce”. Jak na razie to oprócz tej pewności, że frank stoi jak drut, to w ciągu roku dobrej zmiany+ trzeba na niego wydać mniej więcej o 20% więcej PLN. Do Morawieckiego pewno to nie dociera, że biorący kredyt w frankach ufali we własne siły i siły rodzimej, rozpadającej się pod rządami poprzedników gospodarki. Nie potrzeba im żadnej pomocy dziś. Potrzeba tylko, aby państwo nie przeszkadzało, nie rozdawało nieswoich pieniędzy, nie czyniło niesprawiedliwej dystrybucji wypracowanych dóbr. Friedrich von Hayek dość drobiazgowo to opisał.

To czego niezpisieni nie chcą, mówi bez ogródek guru beretów i moherów: „Za spowolnienie gospodarki odpowiadają przedsiębiorcy związani z opozycją”. Znam kilku przedsiębiorców i żaden z nich nie angażuje swojego biznesu w politykę. Polityka to jedno a biznes rządzi się swoimi prawami. A zwłaszcza tą, że jest apolityczny! Są, ci moi znajomi, na tyle ostrożni, że rzadko ujawniają własne poglądy polityczne. A w PiS-landii to już w ogóle. Von Hayek w grobie się przewraca.

To wszystko było do przewidzenia. A jednak wyobrażenia o tym co się stało i dzieje, przerosły wszystkich. Tym niemniej rok temu ogromna część społeczeństwa wyraziła swój zdecydowany, gniewny sprzeciw. Ten pierwszy zryw społeczeństwa wywołało uniewinnienie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Niezaprzysiężenie przez prezydenta Dudę pięciu sędziów TK, wybranych 8 października 2015 r. przez poprzedni Sejm przelało czarę goryczy. 2 grudnia Sejm wybrał w nocnym, ekspresowym tempie pięciu nowych sędziów, których kandydatury zgłosiło PiS. Nowych sędziów zaprzysiągł, w równie ekspresowym, nocnym tempie, prezydent.

Roztrwonione siły

Echa Społeczne - KijowskiProtesty, niezadowolenie, gniew i energia ludzi, niczego nie zmieniły. Czy KOD sprzeniewierzył energię społeczną? Dziś, można sobie powiedzieć: KOD przegrywał kolejne protesty, nie dawał rady w sprawach, przeciw którym występował. Kijowski niczego nie zwojował, niczego nie wygrał przez cały rok. Każde z wystąpień zakończyło się porażką, a dyskusje o nich sprowadzono do dywagacji na temat frekwencji, jakby to było najistotniejsze.

Zwyciężały te marsze, w których KOD nie angażował się lub nie przeszkadzał. Czarny protest z początków października tego roku, nie był zawłaszczony przez Kijowskiego. To gniew kobiet skłonił rząd do odstąpienia od wprowadzenia drastycznych zmian w ustawie aborcyjnej. Sprawa do dziś właściwie ucichła. I o utrzymanie status quo chodziło tamtego listopada. Zmiana status quo TK, systemu politycznego państwa, a teraz również niszczenie gospodarki, to wielka porażka KOD.

Wygląda na to, że to, co się stało w listopadzie 2015 r. przerosło „twarz KOD-u”. Tak szeroka reakcja społeczna, na utworzenie w medium społecznościowym grupy dyskusyjnej, nie było tym, czego oczekiwał Kijowski. On pragnął miejsca, gdzie by spotykać się mogli ludzie narzekający na to lub owo, opowiadający o postawie obywatelskiej i budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, pragnący miłości do świata w ramach, zbliżonej do buddyjskiej, filozofii miłości i świętego spokoju. Idee godne propagowania, ale w czasach normalności, a nie wtedy, gdy prezydent ułaskawia osobników bez wyroku. Powstał ruch, któremu Kijowski nie był w stanie podołać. Na dokładkę Kijowski znalazł się w sytuacji, której nie był w stanie zdiagnozować. A diagnoza była konieczna.

Diagnoza

Po pierwsze, w chwili, gdy prezydent nie zaprzysiągł sędziów TK, a na ich miejsce zatwierdził swoich, błogosławionych przez partię, w trybie przypominającym działania wobec prezydent Czechosłowacji Emila Haha w 1938 r., reżim Polski zmienił się z demokratycznego na, co najmniej, autorytarny. Taka diagnoza to podstawa. Konstytucja RP do dziś jest bardzo demokratyczna, tyle, że konstytucje w tyraniach są fasadami.

Po drugie, w chwili przejmowania władzy przez PiS, czyli w istocie w momencie zamachu stanu, opowiadanie despocie, że szanujemy demokratyczną decyzję społeczeństwa, doprowadziło do umocnienia się Hitlera przy władzy po wyborach w Niemczech w 1933 r.

Po trzecie, zdecydowany opór społeczny, determinacja skierowana we właściwym kierunku, szybkie i ostre, zdecydowane działania mogły zatrzymać Kaczyńskiego. Pokojowe marsze, z udziałem sympatyków KOD, przyjeżdżających do Warszawy autobusami, w coraz większej liczbie, upewniły Kaczyńskiego, że nic mu nie grozi. A niech sobie protestują.  Kijowski zapewnił mu de facto bezpieczne i niezakłócone w żaden poważny sposób pole do działania i czas na zorganizowanie się prawicowych bojówek i oddziałów Macierewicza. Teraz nie będzie już tak łatwo, a skutki społeczne są trudne do przewidzenia.

Kto by się bał bełkotliwego, luźno rzuconego „kropla drąży skałę” lub dykteryjek o pięciu stopniach do zwycięstwa, autorstwa Gandhiego? To nie mogło pozbawić spokojnego snu Kaczyńskiego, a z pewnością nie na długo. Nie te czasy, nie ten kraj, nie ta kultura, nie ta sytuacja, nie ta filozofia. Richard Grenier w artykule „Największy ze wszystkich ruchów pokojowych” napisał tak: „Metoda, którą wybrał Gandhi do uzyskania niepodległości polegała po prostu na nieużywaniu siły (co, jak wielokrotnie podkreślano, zadziałało wobec Wielkiej Brytanii ale nie zadziałało wobec hitlerowskich Niemiec…).  (Między sierpem a młotem, Wyd. The Committe in Support of Solidarity, New York 1985, s. 40). Skąd pewność, że zadziała w państwie Kaczyńskiego? Zwolennicy Kaczyńskiego zapewniają mu spokojność sumienia, kościół wsparcie w każdym działaniu, a Kijowski bezpieczeństwo polityczne.

Bilans i odpowiedzialność

Bilans roku działalności KOD-u jest bardzo zły. Przegrano wszystkie bitwy, roztrwoniono społeczne siły, a sfrustrowani działacze skaczą sobie do oczu. Wielu odeszło. Odpowiada za to Kijowski, bo zawsze przywódca ponosi odpowiedzialność, jeśli nie bezpośrednią, to pośrednią. Pomyłki to rzecz, której nie da się uniknąć. Problem jednak polega na tym, że z własnych błędów Kijowski nie wyciągnął żadnych wniosków. Ludzie oczekiwali szybkiej rozprawy, która wtedy mogła być bezkrwawa dla obu stron, a otrzymali stowarzyszenie działań proobywatelskich na miarę demokracji amerykańskiej. Ludzie w KOD-zie, którzy mówili czego chcą ludzie na ulicy, byli oskarżani o „działanie na szkodę KOD-u” i zmiatani z drogi. Jak w każdej rewolucji leciały głowy!

Zastanawiające, czy to cynizm, czy głupota? Odpowiedzialność za „Żydzi, ateiści i innowiercy wypierdalać z mojego kraju” z pewnością poniosą winni. Nie pamiętam kto to powiedział, Kissinger czy Gromyko, a może Robespierre lub Danton, Lenin albo Dzierżyński : „W polityce cynizm można wybaczyć. Głupoty nigdy!”

5 Thoughts to “„Żydzi, ateiści i innowiercy wypierdalać z mojego kraju””

  1. jozef

    Listem otwartym entuzjastów KOD ostrzegałem, przed tworzeniem stowarzyszenia. Klapa historia się powtarza.

  2. jozef

    Ostrzegałem KOD listem otwartym przed tworzeniem stowarzyszenia. Historia się powtarza jak mantr. Rozpacz

  3. mari

    Być mądrym jest o wiele trudniej od bycia przemadrzalym.
    Zastanawiam się czy autor jest tylko pozbawiony wyobraźni politycznej, czy, co paskudniejsze, pisze na zlecenie.
    Za kogo się uważa aby oceniać i dyskredytowac ruch i lidera?
    Wie co należy ale nie ujawnia jak. Potepianie działań winno być uzasadnione. Tego brak.
    Wojny się panu chce, panie Sobieski? Nic z tego. Kacznski też jest zawiedziony. Czekał i był przygotowany na zachowania o których pan pisze. Już by było pozamiatane , a tak już rok się uzera z inteligentnym oporem i, co tu mówić, nie daje rady.

    1. sob

      Otóż nie! Nie był przygotowany. Bojówki Macierewicza to historia ostatnich miesięcy. Rok temu ich nie było. Odrzucenie poprawki, aby nie używać organizacji militarnych do walki ze społeczeństwem – w tym miesiącu. Wsparcie moralne dla narodowców nie było w listopadzie, grudniu 2015 r. tak silne jak teraz itd. Bilans jest zły dla KOD i dla nas wszystkich. Gospodarka zwalnia… Wskazuję słabości KOD-u aby je wyeliminować.

  4. obserwator

    Diagnoza, ocena sytuacji i działań KODu jest i zgadzam się z nią w jakimś stopniu, ale nowych pomysłów nie zauważyłam.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.