Zapowiada się festiwal zemsty

Agnieszka Rusocka-Malinowska:

Dziś, 21 czerwca zapadł pierwszy wyrok sądowy w sprawie katastrofy smoleńskiej, do której doszło 10 kwietnia 2010 roku. W katastrofie zginęło 96 osób, min: prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, przedstawiciele rządu, dowódcy Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, szefowie instytucji państwowych, duchowni, przedstawiciele ministerstw, organizacji kombatanckich i społecznych, osoby towarzyszące, a także załoga samolotu.

Echa Społeczne - Paragraf
źródło: Pixabay

Sądzony był wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny. Sąd ustalił, że Bielawny zatwierdził zaniżony stopień ochrony wizyt prezydenta i premiera a także odstąpił od rekonesansu lotniska w Smoleńsku. Nie zapewnił też ochrony samolotów w Smoleńsku a tym samym spowodował zagrożenie dla przedstawicieli najwyższych władz Polski. Sąd odrzucił zarzuty mówiące o katastrofie jako o zamachu.

Gen. Bielawski został skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 10 tys. zł grzywny i 5 lat zakazu wykonywania zawodu funkcjonariusza BOR. Wyrok jest nieprawomocny.

Jarosław Kaczyński żywi nadzieję, że takich wyroków będzie więcej. Podobne opinie głoszą członkowie rodzin ofiar katastrofy.

Nie ulega wątpliwości, że jeżeli są winni tragedii w Smoleńsku, należy ich wskazać i sprawiedliwie osądzić. W postępowaniu wyjaśniającym i sądowym obowiązuje jednak uczciwość i rzetelność. Proces możliwy jest  wtedy, gdy można dokonać precyzyjnej i obiektywnej analizy materiałów dowodowych. Czy w sprawie Smoleńska jest taka możliwość i czy nie ma tu żadnych wątpliwości?

Nie ma możliwości przeprowadzenia oględzin wraku Tupolewa. Samolot prezydencki, po wygranych wyborach Prawa i Sprawiedliwości, miał wrócić „do macierzy”, a nie powrócił. Sędziowie, prokuratorzy i adwokaci nie mają dostępu do czarnych skrzynek. Nie wiadomo czy prezydent Lech Kaczyński przebywał w kokpicie pilotów? A jeśli tak, to w jakim celu?

Takich pytań jest więcej. Odpowiedzi na nie mogłyby postawić pod znakiem zapytania ewentualny akt oskarżenia wobec Bielawskiego i następnych „podejrzanych” prezesa. Na jakiej podstawie, wobec tego, przygotowywane są procesy? Czy Jarosław Kaczyński rozpoczął festiwal zemsty?

 

Leave a Comment