Prasówka tygodniówka (27.08 – 02.09.2018)

Fot. Pixabay.com

I kolejny tydzień za nami. Kolejny, podnoszący nam adrenalinę na maksa. Ta nasza Polska „murem podzielona” coraz bardziej błądzi w chaosie i postępującej anarchii nazywanej „dobrą zmianą”. Uprzedzam, że przeczytanie prasówki grozi trwałym uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym…

1. PiS pracuje nad projektem ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Wydaje się to niezwykle sensowne, ale znając PiS, łatwo dostrzec intencje i drugie dno. Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to będzie wykorzystana do ścigania tych, którzy są dla rządzącej partii niewygodni czyli organizacji społecznych, obywatelskich czy partii politycznych. Ustawa ta pozwoli skazać niewygodną instytucję za cokolwiek, odciąć ją od dotacji unijnych, a prokurator będzie mógł „zapobiegawczo”, nie czekając na wyrok sądu, wstrzymać subwencje i dotacje. Kolejny potworek, który niby ma służyć dobru, a będzie wykorzystany przeciwko „obiektom niepożądanym”.

2. Szykuje nam się KRS z piekła rodem. „Dokonania” wybranych sędziów rzeczywiście rzucają człowieka na kolana. Mamy więc m.in. sędziego, który wspierał Ziobrę sercem i duszą w sprawie doktora M.G, który „już nigdy nie przyczyni się do śmierci pacjenta”. Mamy palanta, który kazał przesłuchiwać kobietę w trakcie porodu. Jest założycielka Ad Vocem, która skupia bliskich współpracowników Ziobry, jest i taka wobec której trwa postępowanie dyscyplinarne, facet, który duszę sprzeda za pisowską reformę sądownictwa czy założyciel Ordo Iuris, wielbiący PiS i Polską Instytucję Kościelną. Za taką niezależność sądów to ja jednak podziękuję.

3. Wydaje się, że Macierewicz ma przechlapane. W MON toczą się liczne śledztwa dotyczące przewałek i nieprawidłowości, głównie w podejmowanych decyzjach zakupowych. Macierewicz ze swoją komisją smoleńską, ukradkiem wyniósł się z MON, ale i tak jest przekonany, że Błaszczak nic mu nie zrobi. W końcu ojczulek Rydzyk stoi za nim murem i może załapie się na szefa NIK. Myśli, że jest nietykalny i obawiam się, że ma rację.

4. Budżetówka planuje ostre protesty we wrześniu. Morawiecki wie o tym i planuje ubiec ją, rozważając podwyżki, które powinny rozwiązać problem. Negocjuje je jednak tylko z „Solidarnością”. Biedaczek jest strasznie zapracowany, więc nie ma czasu na spotkanie i rozmowy z pozostałymi związkami zawodowymi. Jak widać, nie tylko opozycja to gorszy sort. Również związki zawodowe, poza oczywiście tym pro pisowskim, z Piotrem Dudą na czele, nie zasługują na uwagę. To może w ogóle je zlikwidować? Po co mają psuć dobry nastrój rządzącym.

5. Jeszcze w czerwcu nieRząd piał z zachwytu, bo miał 10 mld zł na plusie. A tu „wpadeczka” i dzisiaj mamy 900 mln zł na minusie. A cóż to się stało? Przecież kasa płynie do skarbu państwa szerokim strumieniem, bo PiS tak fantastycznie rządzi? Może to tylko malutki wypadek przy pracy i za chwilę znowu będziemy do przodu? Jestem pewna, że tak wybitny finansista jak Morawiecki coś wymyśli. W końcu Jezus mógł zamienić wodę w wino, to co… premier nie da rady dokonać jakiegoś cudu?

6. Złotousty Morawiecki wciska nam kit, że jest cudnie, a tymczasem energetyka leży na obie łopatki i do dzisiaj straciła już ok 16 mld zł. Notowania spółek, związanych właśnie z energetyką są najniższe w historii. I co teraz z tym fantem zrobić?

7. Z programu 500 Plus wypadło już 250 dzieciaczków, a niebawem wylecą również kolejne, te wychowywane przez samotnego rodzica. Wszystko przez rosnącą pensję minimalną, co na tyle zawyża dochód rodzinny, że maluch wypada z systemu. Na chwilę nieRząd udaje, że nie widzi problemu, choć enigmatycznie co niektórzy przebąkują, że
kiedyś, że może, trzeba będzie coś w tym programie zmodyfikować. Dopóki jednak program działa i wciąż napędza PiS-owi zwolenników, to nie ma się co zastanawiać nad zmianami. Może przed wyborami parlamentarnymi to się opłaci?

8. Hodowca papryki, który pytał Donalda Tuska „jak żyć panie premierze” dzisiaj się obudził. Gdy żywioł zniszczył mu plony, natychmiast przytuliła go partia Kaczyńskiego.  Facet udzielał wywiadów, zabierał głos nawet na konwencji PiS-u, a teraz, gdy minęło to jego 5 minut, prezes udaje, że go nie zna, „dobra zmiana” okazała się dla rolników totalnym picem i on już nie da się nabrać na czułe słówka. Lepiej późno niż wcale.

9. Ziobro znalazł wreszcie sposób, jak usprawnić sądownictwo i skrócić terminy. Będą podwyżki opłat sądowych Trzeba przyznać, że rozwiązanie genialne. Teraz człowiek pięć razy się zastanowi, zanim pójdzie do sądu. A może skorzysta z usług bandziorów, by rozwiązać swoje problemy? Może dadzą oni jakiś rabat czy promocje na swoje usługi? Gratuluję.

*
I na koniec zagadka – zgaduj Zgadula, w jakim kierunku nas PiS pokula? Ktoś zna odpowiedź? 🙂

Tamara Olszewska

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.