Prasówka tygodniówka (27.05 – 02.06.2019)

Jedne wybory za nami, kolejne przed nami, więc w kotle politycznym wręcz wrze na całego. Żar się z niego leje, bulgocze jak szalony i jeszcze chwila, jeszcze moment, nastąpi taka erupcja, że nie wiadomo, kto ją przeżyje. Pamiętajmy więc o dystansie, zdrowym rozsądku, emocjach na wodzy. Pamiętajmy, że politykę powinniśmy my jako obywatele, kreować, ale nie wolno nam się dać przez nią pożreć.

1. W minioną niedzielę mieliśmy głowy zajęte wyborami, a w kościołach odczytywano list biskupów dotyczący pedofilii. Jednak znalazł się taki jeden ksiądz, który listu nie odczytał, bo niedobrze mu się od niego zrobiło, za to  wziął się za agitację wyborczą. Co by wiernym nic głupiego do głowy nie wpadło, wskazał na kogo mają głosować (oczywiście na PiS lub Marka Jurka). Zastanawiam się, po co tyle wysiłku, starań, wykorzystywania ambony. Proponuję na wybory jesienne zorganizować lokale wyborcze właśnie w kościele. Wierni będą mieli blisko, ksiądz będzie miał wszystko pod kontrolą, ateiści zrezygnują z wybierania, bo do budynku kościelnego nie wejdą w ramach protestu i będzie super.

2. Beata Szydło już wie, co będzie robiła w Brukseli. Będzie walczyć o lepsze życie polskich seniorów. O ranyyy! Jeśli będzie to tak wyglądało, jak jej wsparcie dla rodzin osób niepełnosprawnych, pomoc dla nauczycieli i w ogóle cała jej „aktywność”, gdy udawała, że jest szefową Komitetu Społecznego Rady Ministrów to seniorom pozostanie już tylko kupić trumny (Szydło może pomoże, by dostać na nie jakieś dotacje unijne) i odmeldować się z tego świata.

3. Permanentna kampania wyborcza trwa. Plusy gonią Plusy i tylko jeden program plusowy okazał się minusem. To Mieszkania dla najbardziej potrzebujących. Jednak i to nie stanowi problemu. Jak tłumaczą politycy PiS, zagłosujcie na ich partię, a w następnej kadencji Mieszkanka się pojawią i będzie git czyli…po mistrzowsku PiS pokazuje, jak można porażkę zamienić w obietnicą, która przyciągnie im więcej głosów. Jeśli Polska przetrwa ich rządy, to jestem ciekawa, za co kupią wyborców w swojej trzeciej czy czwartej kadencji i, czy w ogóle, będzie jeszcze kogo przekupić.

4. Niesamowite, rolnicy postawili na PiS w eurowyborach, liczą swoje krowy i świnie, bo prezes obiecał im wsparcie finansowe na każdą sztukę, a tu mała niespodzianka. Do chwili obecnej nieRząd nie przesłał do KE wymaganego wniosku czyli…nie ma wniosku, nie ma dotacji. Hm…zapewne to wina Tuska…

5. Kto ma pecha i zachoruje, ten wie, że służba zdrowia sięgnęła już dna. Wielomiesięczne kolejki do specjalistów, całonocne oczekiwania na SOR-ze, ucieczka pielęgniarek i lekarzy, co obniża znacznie poziom świadczeń w szpitalach. PiS się chwali, że skrócił kolejki, ale chyba tylko te, do zakładów pogrzebowych. Obiecuje, że będzie lepiej, fundując nam jednocześnie eutanazję, której jest niby tak przeciwny. Dziwić się więc, że dzisiaj rezydenci znowu przejdą ulicami Warszawy? Pewnie niczego nie wywalczą, bo przecież najważniejsza jest „piątka prezesa”.

6. Wyborcy PiS już zacierali rączki, że po wielkiej wygranej ich prezesik z kumplami rozliczą tych wrednych z PO z każdej przewałki, każdego przekrętu i nadużycia. Więzienia miały zostać zaludnione ministrami i innymi celebrytami, którzy kradli i zasługują na miano zdrajców narodu. Miały się odbyć te wymarzone igrzyska, a tu …nic. Wielki audyt okazał się wielką klapą. Na 50 zawiadomień do prokuratury, zasadne okazały się raptem dwa, i to dotyczące urzędników ministerialnych niższego szczebla. Cholerka, i jak tu teraz udowodnić, że przed PiS-em rządzili tylko złodzieje?

7. Niesamowity sukces polskiej policji. Po trzech miesiącach od zajścia w jednym z autobusów w Gdańsk, udało się zidentyfikować dwóch z trzech patriotów, którzy zaatakowali, jadących nim, Hindusów. Brawo policja!!! Tak błyskawiczny przebieg działań przywraca mi wiarę w tych panów w mundurkach i znowu zaczynam się czuć bezpiecznie…


No i co dalej? Koniec z jęczeniem, narzekaniem, analizowanie przegranej naszych w eurowyborach. Zamiast się dołować na okrągło, bierzmy się do roboty i po prostu trwajmy…cokolwiek i jakkolwiek, my się nie poddamy i tyle w temacie.

Tamara Olszewska

Leave a Comment