O czym szumią Internety 1 lutego

Tamara Olszewska

No i do przodu z tymi newsami. One coraz mroczniejsze, my coraz bardziej wkurzeni i… no właśnie i co dalej? Odpowiedź na to pytanie to materiał na spory artykuł, więc na razie pozostawiam to na tak zwane „zaś”, a teraz zapraszam na prasówkę

Zgodnie z marzeniami posła K. Polska ma być krajem wolnym i narodowym. Nie mogą więc dziwić nas posunięcia, które do tej pisowskiej wolności mają nas doprowadzić. Jednym z nich jest zwolnienie Hanny Machińskej, dyrektorki Biura Rady Europy w Warszawie. MSZ próbuje wskazać jakiś powód zwolnienia, który nie wywoła burzy, ale nieoficjalnie mówi się, że to względy polityczne zadziałały. Fajnie, jesteśmy w doborowym towarzystwie Węgier i Turcji, bo tylko tam pozwolono sobie na zwolnienie przedstawiciela RE. Ciekawe, o co tak naprawdę chodzi.

Rozmowa z włoskim politykiem polskiego pochodzenia Jasiem Gawrońskim nie nastraja optymistycznie. Ubolewa nad upadkiem prestiżu Polski, dostrzega podobieństwo „kaczyzmu” do faszyzmu i tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia, o co posłowi K. chodzi. No proszę, a wystarczy nas zapytać, bo my wiemy. Władza, zemsta, zemsta, władza, władza, zemsta. Czy to za mało?

Wprawdzie było o tym głośno już wczoraj, ale nie można przejść obojętnie obok słów Dudy, które padły w Żaganiu. Niesamowite! Prezydent Rzeczpospolitej, nawołujący do konfrontacji na ulicach? Nie wiem, jaką częścią ciała ten facet myśli ale to na pewno nie jest głowa. Stoczył się Duda na samo dno, nawet PiS-iątka mają go głęboko „gdzieś”, ale twardo idzie przez Polską niosąc sztandar pisowskiego kłamstwa i obłudy. Przyjdzie na ciebie czas człowieku, ojjj przyjdzie. Wtedy już nikt ci nie pomoże, a na stronach polskiej historii pozostaniesz zapiskiem braku honoru, tępoty politycznej i całkowitego zera. Będziesz przestrogą dla późniejszych pokoleń, będziesz symbolem całkowitego dna. Aktor jednej roli zapłaci wysoki rachunek. Ależ czekam na tę chwilę.

PiS przygotowuje się już ostro do wyborów samorządowych. Coś tam kombinuje z kadencyjnością, coś będzie chciał pozmieniać z okręgami wyborczymi. Na pierwszy ogień pójdzie Warszawa. Nowy podział wyborczy ma PiS-iątkom zagwarantować zwycięstwo. Dwoją się więc i troją, obmierzając, licząc, zakreślając. A wszystko na chwałę posła K. i jego spółki. A wszystko w imię pisowskiej wolności państwa narodowo katolickiego. Zdobędą Warszawę, potem całą Polskę i co dalej? Ruszą na podbój świata ze sztandarem, na którym kaczka w koronie?

Co trzeba zrobić, by stać się jednym z najważniejszych ludzi PiS-landii? Trzeba mieć doświadczenie w pracy w aptece, odpowiedni wzrost, kochać Macierewicza, mieć w sobie olbrzymie pokłady buty i prymitywizmu, lubić gry wojenne i posiadać zerową wiedzę z zakresu wojskowości, obronności i taktyki wojennej. Aż tyle lub tylko tyle wystarczy by stać się celebrytą z dostępem do najważniejszych w Polsce danych. Hm… to może ja się nadaję na Ministra od wszystkiego? W czym jestem gorsza od Misiewicza, poza wzrostem, wiekiem, wazeliną płynącą z ust i stażem w aptece? Też chcę zarabiać taką kasę za udawanie szychy…

Echa Społeczne - żołnierz radziecki, armia czerwona

Macierewicz jako szef MON wziął się ostro do pracy. Kupuje drony, stare maszyny latające do remontu, tworzy obronę terytorialną do walki z wrogiem wewnętrznym i Rosją oraz wymiata ze stanowisk kogo się da, by nie przeszkadzali mu w zabawie w wojsko. Jedni dowódcy odchodzą sami, inni są wywalani, jeszcze inni są w wieku emerytalnym więc czas na ich pożegnanie. Dał mu przykład Stalin jak oczyścić armię z niepożądanego elementu, tylko jakoś zapomina Macierewicz, czym się to skończyło. Wprawdzie czasy teraz inne, ale wojsko pozbawione świetnych dowódców, świetnych strategów, zaprawionych w bojach to tylko pudło ołowianych żołnierzyków do zabawy i nic więcej. Ależ nam się szykuje potężna armia. Drżyjcie narody

*
Grzmią nam Dudy, ryczą Misie, duch narodu nie ginie w PiS-ie. Byle do przodu, byle po pisowską wolność, byle nakarmić swoją zemstę i pragnienie władzy, a reszta nie ma znaczenia. A naród wciąż kocha posła K. A naród wciąż wielbi, a naród wciąż wierzy. To się nam zrobił niezły pasztet narodowy. Do jutra

One Thought to “O czym szumią Internety 1 lutego”

  1. Może jestem naiwna ale ciągle wierzę że Polacy się obudzą i to jak najszybciej bo już nie ma czasu żeby ratować Polskę przed całkowitym upadkiem.Ci co jeszcze wierzą w PiS otwórzcie oczy żeby zobaczyć jak oni niszczą nasz kraj i nas !

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.