Dzień Kobiet w Płocku

Hanna Czachorowska:

Mieszkańcy Płocka manifestowali przeciwko projektom ograniczenia praw kobiet i innym zmianom, zarówno planowanym jak i dokonanym przez obecny rząd.

Echa Społeczne - Plocki-Strajk-Kobiet-8-marca
Płocki Strajk Kobiet, 8 marca 2017 r.; zdjęcie nadesłane przez A. Szulińskiego

Pierwszy Dzień Kobiet obchodzony był 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. Został ustanowiony  przez Socjalistyczną Partię Ameryki po zamieszkach i strajkach w Nowym Jorku. W 1910 roku, Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze, ustanowiła, obchodzony na całym świecie, Dzień Kobiet. Święto miało służyć krzewieniu idei praw kobiet, w tym prawa wyborczego.

Święto kobiet wzięło się ze sprzeciwu wobec sytuacji politycznej i społecznej, w jakiej znajdowały się kobiety, oraz niezgody na dyskryminację i traktowanie jak obywateli drugiej kategorii.

W Polsce Ludowej Dzień Kobiet był jak jednodniowa akcja dobroci. Panie dostawały goździk i rajstopy, i były hołubione.

Dzisiaj kobiety to realna siła. To ponad połowa społeczeństwa, która chce być traktowana z szacunkiem, a nie protekcjonalnie.

8 marca kobiety na całym świecie protestowały przeciwko odbieraniu im praw, niesprawiedliwemu ich traktowaniu. Są mądre, wykształcone, inteligentne. Nie pozwolą się zepchnąć na margines życia.

Mieszkanki Płocka, przy wsparciu mężczyzn, wyszły na ulicę, w obronie praw kobiet. Wyraziły swoje niezadowolenie ze zmian, jakie chce wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. Odczytano dwadzieścia trzy postulaty, które płocczanie wystosowali do władz. Domagają się między innymi: dofinansowania in vitro, utrzymania standardów opieki okołoporodowej, rzetelnej edukacji seksualnej, likwidacji tzw. „klauzuli sumienia”, religii w parafiach na koszt Kościoła,  rozdzielenia Państwa od Kościoła,, przesunięcia finansowania budżetowego z Kościoła na organizacje zajmujące się walką z przemocą wobec kobiet i przemocą domową, bezwzględnego ścigania i karania sprawców przemocy domowej, ścigania mowy nienawiści, jako źródła przemocy, oraz równości płac bez względu na płeć.

Na „Ścianie furii”, ustawionej na Starym Rynku, uczestnicy wieszali własne postulaty: „Rozdzielić Państwo od Kościoła”, „Precz z PiS-em”, „Nie dla reformy edukacji”, „Nie ma naszej zgody na to, aby rządził prezes”, „Domagamy się mądrej edukacji, która nie indoktrynuje, nie podporządkowuje, wolnej od ideologizacji”, „Moje życie – mój wybór”, „Ten rząd nienawidzi kobiet”, „Kler jest diabła wart”, „Oddajcie nam prawo do własnych sumień”, „Rząd do wymiany”, „Ręce precz od Tuska”, „Chcemy tylko normalności”, ”Dość ciemnogrodu. Ręce rządzących precz od kobiet”. Organizatorzy ustawili też, owiniętą czerwonym szalikiem, drabinkę (to symbol prezesa PiS) oraz kilka parasolek, symbol polskich, walczących kobiet.

Podczas protestu można było składać podpisy pod petycjami w sprawie zorganizowania referendów, dotyczących reformy edukacji oraz zmian w ordynacji wyborczej w wyborach samorządowych.

Na koniec, uczestnicy ustawili się przed Ratuszem, tworząc żywą parasolkę.

W marszu wzięło udział ponad 500 osób.

Źródło: Płock – Komitet Obrony Demokracji

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.