Bednarowicz – List otwarty do Kaczyńskiego

Demokracja, Publicystyka

Nawet najgorliwszy pana wielbiciel widział dzisiejszą pańską klęskę. Niby obchody miesięcznicy śmierci brata, a nie wspomniał pan ani słowem o tym fakcie. Nie zawahał się pan przed wejściem na katafalk, symbol ostatniego pożegnania, ale zapomniał pan o tym, po co to śmieszne zgromadzenia. Po raz kolejny, posługując się mimiką i gestami największego zbrodniarza dwudziestego wieku, obiecuje pan gruszki na wierzbie.

Jerzy Bednarowicz:
Bednarowicz - List otwarty do Kaczyńskiego

5 comments

  • Odniosłam wrażenie że p. Grażyna Paulińska kierowała swój komentarz do prezesa PISu.
    Czyżbym była w błędzie?

  • Skąd się wzięła Pańska buta i pewność, że ma Pan rację? Przecież człowiek, który jest pełen nienawiści wobec innych musi nie lubić samego siebie. Szkoda mi Pana bo jest Pan zakompleksionym samotnym człowiekiem wśród ludzi którzy okazują Panu poparcie ale tak naprawdę zależy im tylko na tym żeby wykorzystać znajomość z Panem do swoich osobjętych korzyściany.

    • Grażyna Palińska. Nie rozumiem tego komentarza. Pisany jest w formie przytyku do mnie. Jeżeli tak, to żadne stwierdzenie mnie nie dotyczy. Nie jestem ani zakompleksionym, ani samotnym, ani butnym. Pewnym siebie czasami tak. Żadnych znajomości nie posiadam i nic nikomu nie dam. Bo sam nie mam. Poparcie do niczego nie jest mi potrzebne, a i wykorzystać mnie nie ma z czego. A siebie samego lubię, może nawet więcej? Jeżeli skierowane do posła bez przydziału, to bardzo trafne spostrzeżenie. Ale bardzo proszę o większe sprecyzowanie kogo tyczy. Pozdrawiam.

  • Jurek gratuluję ! swietnie napisane ,trafne spostrzezenia.Panowie i Panie „czapki z głów „.Mam obawy ze ten tekst jest za trudny dla „rozumowania” Kaczynskiego.

Dodaj komentarz