Tydzień pod Lupą 4 – 10 lutego

Tamara Olszewska:

Echa Społeczne - dom, chatka

„Mieszkamy wszyscy w jednym domu, który nazywa się Polska. I to jest nasz dom. Jak sobie go urządzimy, jak sobie go umeblujemy, to na szczęście jest nasza sprawa.” tak mówiła Szydło w Jasionce na Ogólnopolskim Noworocznym Spotkaniu Samorządów. Jakoś zapomniała dodać, że w jej mniemaniu ten „nasz dom” to dom PiS-iątek, który wykazuje się totalnym bezguściem w meblowaniu, ale co tam. Ważne, by czuli się szczęśliwi, bo to ich decyzje, ich władza, ich prawo, a reszta ma bezkrytycznie się na to zgodzić i podziwiać. Tyle w temacie.

Słabo wyedukowani chłopcy narodowcy szykują się do II Marszu Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Znowu będą szli i głosili sławę bohaterów Polskiego Podziemia oraz tych, którzy zapisali się czarną kartą w historii. Ale co tam naszych łysolków obchodzi, że taki „Bury” spacyfikował pięć wsi, mordując jak leci, kobiety i dzieci. To dla nich mało istotne. Ważne, że oni czczą „bohatera”, a cała reszta po prostu kłamie, nawet historycy z IPN. Cóż, nikt im do rozumu nie przemówi, bo oni wierzą w to, co chcą. Współczuję mieszkańcom Hajnówki, współczuję burmistrzowi miasta i współczuję nam, Polakom, że taki niedouczony element bierze się za historię.

Od kilku dni cała Polska żyje pytaniem, gdzie jest Misiewicz. Czy na urlopie, czy na wypowiedzeniu. Czy to koniec błyskotliwej kariery, czy też Macierewicz nie odpuści i będzie bronił swego pupilka całym sobą. Radio RMF informuje, że młodzian wyleciał na zieloną trawkę, ale sam zainteresowany idzie w zaparte, a jego szefuńcio myśli i myśli. Ponoć sam poseł K. zainteresował się sprawą, ale Macierewicz tak łatwo się nie podda. Ma posła w garści. Zawsze może zagrozić, ze jak poseł K. będzie się czepiał Miśka, to on odstawi parówki i udowodni, że to na przykład PiS odpowiada za zamach smoleński. A co, wolno mu, prawda?

Mała liczba godzin z chemii, Maria Skłodowska potraktowana per noga, teoria Kopernika padnie gdzieś odłogiem, ewolucja Darwina po łebkach, antykoncepcja w zaniku, historia oparta na faktografii i wkuwaniu, kultura i życie codzienne poległy w walce z historią militarną. Mogłabym tak jeszcze długo i dużo, bo całkiem niezłym gniotem jest nowa podstawa programowa. Jedno jest pewne, nadchodzi czas na bezmyślne wkuwanie, brak pracy nad umiejętnościami, odebranie nauczycielom pewnej swobody edukacyjnej, brak odniesień do życia codziennego. No nic, takie będą Rzeczpospolite, jakie ich synów pisowskie chowanie. Nie wierzę, że dożyłam takich czasów.

Szykują się duże zmiany na uczelniach wyższych. Ministerstwo już ma prawie dopracowany projekt, zgodnie z którym bezpłatne będą tylko te kierunki, które wskaże minister Szkolnictwa Wyższego. Nauka będzie trwała minimum 5 lat i kończyła się egzaminem zewnętrznym. Na pozostałych będzie wprowadzone czesne, bo po co młodzież ma za darmo korzystać z takiego dobrodziejstwa jak kształcenie się? A pamiętam to niesamowite larum, gdy PO wprowadziło odpłatność za studiowanie na drugim kierunku. PiS jako pierwsze grzmiało, że to nieludzkie, niehumanitarne, niszczące nasze szkolnictwo wyższe i dołujące młodych ludzi. No proszę, jak punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Powolutku, acz konsekwentnie i niezwykle skutecznie stajemy się państwem coraz bardziej „uduchowionym”, ulegającym regulacjom katolickim w każdym obszarze życia. Całkiem niedawno państwowa spółka ENERGA powierzyła się opatrzności bożej, wierząc, że tylko Trójcy Świętej może ufać, że dzięki Niej będzie się rozwijać i trwać. Głos poparcia poleciał z Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która nie widzi w tym niczego dziwnego. Obowiązkiem spółek państwowych ma być „włączanie się w dzieła, służące rozwojowi i pielęgnowaniu wartości chrześcijańskich (…) Każda próba wykluczenia osób wierzących z życia publicznego powinna zostać napiętnowana”. Za chwilę będziemy musieli deklarować przynależność do Polskiej Instytucji kościelnej, by dostać pracę, kredyt jakikolwiek czy nawet wejść do sklepu. Drżyjcie wierzący inaczej i ateiści, wasz koniec w Polsce już bliski.

Samochwała w Sejmie stała i bajeczki opowiadała, tak można podsumować wystąpienie Waszczykowskiego. Polska wstała z kolan, Polska liczy się w świecie, UE nas słucha i będzie robić to, co mówimy. I tak dalej, i kolejne ble ble ble, a naród słucha, naród ufa, naród wierzy.

Zgodnie z założeniem hodowli PiS-iątek prawie że od poczęcia, rząd wpadł na kolejny świetny pomysł. W każdej gminie powstanie strzelnica. Macierewicz zaciera łapki, bo dzieciaki zasilą szeregi Obrony Terytorialnej i nasza armia będzie nie do pokonania. Mięsko armatnie zawsze w cenie dla takich jak szef MON.

Już wiadomo, że waloryzacja rent i emerytur będzie znacznie niższa niż zapowiadał Morawiecki i reszta. Miało być 0,73% a będzie 0, 44%. Ponoć to wina płac i cen, które wzrosły w znacznie mniejszym stopniu niż przewidywali eksperci pisowscy. No cóż, będzie jak będzie, ważne, że rząd zaoszczędzi na tym 800 mln złotych, które chętnie przeznaczy na ważniejsze cele, ot chociażby 500 plus. Emeryci i renciści nie martwcie się, jakoś przepękacie do następnej kampanii wyborczej i pewnie znowu dacie się nabrać kolejnym pustym słowom posła K. i spółki.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.