Niepełne weto prezydenta

Wydarzenia dzisiejszego dnia, 24 lipca, wielu z nas pozytywnie zaskoczyły, choć słowo „sukces” nie chce mi przejść przez gardło. Dwa prezydenckie weta – to przede wszystkim obrona prezydenckich prerogatyw przed brutalnym zamachem na nie ze strony urzędnika, ministra sprawiedliwości, za przyzwoleniem większości parlamentarnej. Po przegranej batalii z innym urzędnikiem – ministrem od narodowej obrony, spolegliwy dotychczas notariusz zdobył się na protest. Myślę jednak, że nie wykazałby tej determinacji, nie przezwyciężyłby lęku przed „wodzem”, gdyby nie siła społecznego nacisku, masowe protesty, budzące się społeczeństwo obywatelskie, a w jego szlachetnym gronie –…

Czytaj dalej