Prasówka tygodniówka (12.11 – 18.11.2018)

Po wyborach samorządowych i Wielkim Marszu Wielkich Patriotów z Dudą, prezesem oraz Morawieckim na czele, wreszcie wracamy do prasówki tygodniówki. Mam nieskromną nadzieję, że co niektórzy stęsknili się za nią i chętnie teraz rzucą się na newsy, jeszcze świeże, gorące, prosto z patelni politycznej. Zapraszam…

Echa Społeczne - dziecko, oczy, czerń, spojrzenie
źródło: Pixabay

1. Wydaje się, że PiS ma coraz większy problem z zasobami ludzkimi. Coraz trudniej znaleźć prezesowi, kogoś, kogo można wystawić na widok publiczny, kto nie schrzani, a brak kompetencji przykryje pozorowanym profesjonalizmem. Wraca więc do gry niejaki Dorywalski, zawieszony wcześniej w prawach członka PiS za działania na szkodę partii, powiązania z mafią lokalną i utrudnianie niewygodnym przedsiębiorcom życia wiecznymi kontrolami. Teraz ma objąć stanowisko wicemarszałka sejmiku świętokrzyskiego. Może tym razem facet się ogarnie i zrozumie, że ma być grzecznym chłopczykiem?

2. Radio Maryja bierze się ostro za jedynie słuszną edukację seksualną. Rusza z audycją „Jak być dobrą żoną w sypialni”. Myślę, że współczesna kobieta o niczym innym nie marzy, jak o potraktowaniu jej instrumentalnie i całkowicie przedmiotowo. NieRząd powinien się teraz mocno zastanowić i wprowadzić pewną poprawkę do 500 Plus. Kasa tylko dla tych kobiet, które wykażą, że stosują się ściśle do nauki, płynącej z Radia Maryja. Może jakiś egzamin praktyczny, może dyplom zaliczenia kursu, może osobista rekomendacja ojczulka Rydzyka?

3. To już półtora roku minęło od ogłoszenia wielkiego programu reaktywacji państwowej znowu Stoczni Szczecińskiej. Stępka po pisowski prom obrasta rdzą, tablicę pamiątkową z wizyty premiera Morawieckiego ktoś ukradł i to właściwie tyle. Projektu promu jak nie było, tak nie ma, ale co tam. Ważne, że lud wierzy, iż nieRząd działa, nieRząd czuwa, nieRządowi wszystko się uda.

4. Wszyscy pamiętają, jak w kampanii samorządowej prezes zawitał na Mierzei Wiślanej. Machnął sobie łopatką, by symbolicznie rozpocząć wielkie przedsięwzięcie czyli przekop mierzei, pstryknął sobie kilka fotek i było git. Prezes zadowolony, gorzej natomiast z samopoczuciem kierowców, którzy przewozili dziennikarzy na przyczepach, by ci mogli upamiętnić to niesamowite wydarzenie. Teraz ta sama policja, która początkowo nie widziała nic złego uznała, że doszło do złamania prawa w kwestii przewozu ludzi przyczepą i kierowcy zostali pouczeni w sprawie. W normalnych warunkach posypałyby się mandaty, a tak… policja pokazała wielkie serce i wyrozumiałość. Będzie za to uścisk ręki prezesa?

5. Minister Zieliński popadł już w ostrą megalomanię. Policjanci to jego prywatny folwark, dbający by szefuńcio miał zaspokojone ego na maksa. I nic więcej. Funkcjonariusze ze skrzydłami, konfetti, obowiązek doglądania posesji ministra, udawanie funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, awanse dla „swoich”, zatrudnienie kapelana z niejasnym zakresem obowiązków czy wdzięczne wygibasy na wpół nagich Czirliderek… książę Jarosław I Zielę rządzi niepodzielnie… Teraz wprawdzie wypiera się, mówi, że to bzdury, że on spokojny i pełen pokory, ale fakty mówią swoje.

6. Reforma edukacji Zalewskiej okazała się bardzo korzystna dla prywatnych szkół. Rodzice już patrzeć nie mogą na fatalne warunki w szkołach, jakieś jazdy edukacyjne, przeładowanie materiału, totalne zmęczenie dzieci wiecznym wkuwaniem, więc rzucili się do sektora edukacji prywatnej, gdzie wciąż jeszcze jest normalnie, a uczeń jest podmiotem, a nie przedmiotem. I to są te równe warunki startu dla dzieci i młodzieży w wersji PiS.

7. Biedna ta Szydło, oj biedna. Najpierw odebrano jej fuchę premiera, a teraz koledzy z jej własnej partii, jak Brutuski, kopią pod nią dołki. A ona taka uczciwa, robotna, odpowiedzialna, cudna po prostu. Ten atak medialny na nią, to czepianie, że bierze kasę za nic, to męczenie jakimiś sprawami społecznymi to nic innego, jak zwykła, wstrętna nagonka zazdrośników, którzy wydali na nią „zlecenie” i chcą ją zniszczyć. I za co to wszystko? No za co?

8. Afera Chrzanowskiego w rozkwicie, a tu Sejm uchwala biegusiem zmiany w prawie bankowym, uwzględniając poprawkę o przejmowaniu banków za przysłowiową „złotówkę”. Co ciekawe, Smoliński, który tę poprawkę zgłosił, nie ma zielonego pojęcia, dlaczego to zrobił i odsyła po odpowiedź do Terleckiego, szefa klubu. Z kolei Mazurek wyjaśnia, że poprawkę uwzględniono z winy UE, choć nie była w stanie wskazać konkretnego rozporządzenia Komisji Europejskiej w tej sprawie. No i jest jak jest. Kolejny bubel, który jednak pozwoli położyć PiS-owi łapę n bankach. Niech żyje nacjonalizacja i kolektywizacja. Stalin byłby dumny ze swoich naśladowców.

*

Arktyczne powietrze nad Polską. Mroźne nastroje, lodowate newsy, minusowe prognozy dla polskiej demokracji, co tak wielu cieszy a tak wielu martwi…

Tamara Olszewska

Leave a Comment