O czym szumią Internety 20 lutego

Tamara Olszewska:

Jak dobrze wstać skoro świt, zrobić sobie kawę i wsadzić nos w prasę. I jak dobrze, że wciąż mam o czym pisać, bo PiS-iątka nie śpią, nie spoczywają na laurach, tylko dzielnie walczą o tą wolność, do której wciąż idą i idą, o prawdę smoleńską, która nas niedługo z torbami puści. No to co, zapraszam na prasówkę. 

Echa Społeczne - dachy, dym, kominy, panorama mista

Rządzący smok dobija nas smogiem. Zgodnie z dyrektywami UE w ciągu roku możemy się „smogować” do 45 dni, a u nas już ta roczna norma została praktycznie przekroczona między innymi w Krakowie, Nowym Targu i Wodzisławiu Śląskim. Do swej granicy wytrzymałości zbliżają się i inne miasta, ale rząd ma ważniejsze sprawy na głowie, więc odpuszcza. Wciskanie kitu, że smog wcale nie taki straszny jak go malują i to bzdura, jakoby węgiel nas truł. Hm… tylko tu nie chodzi o węgiel jako taki, ale o miał, muły i floty, które odpowiadają za blisko 70% unoszących się nad Polską zanieczyszczeń. Nie chodzi też o ewentualne sankcje, ale o nasze zdrowie. Czy PiS-iątkom wydaje się, iż są odporni i życie w oparach smogu im nic nie zrobi? Wierzą, że poseł K., Ojczulek Rydzyk i Siła Wyższa ich chronią?

Wesele córki Kempy przypominało sceny z najlepszych filmów o mafii sycylijskiej. Licho wie, ilu było tam faktycznie samych gości, za to te tłumy BOR-owców rzucały się w oczy. Każdy „dygnitarz” przyjechał ze swoją ochroną. Kempa też ma swoich, bo czuje się zagrożona. No i wyszło tak, że BOR-owiec BOR-owcem poganiał, ludziska bawili się setnie, a my za opiekę na prywatnej imprezie nieźle zapłaciliśmy. Co za szczęście, że na czas wesela nie wprowadzono godziny policyjnej i nie zakazano mieszkańcom opuszczać domostwa swoje aż do odwołania.

Pamiętacie może, jakie larum podniosły PiS-iątka, gdy wpadli na trop „afery przewozowej” i wytknęli Donaldowi Tuskowi przeloty samolotem do domku na Wybrzeżu? Ileż gadano a marnotrawieniu pieniędzy podatników, nieuczciwości, machlojkach. A co dzieje się teraz? Duda lata sobie na weekendy do Krakowa. Szydło i lata, po czym wsiada do samochodu w kolumnie wozów państwowych, które przybywają specjalnie z Warszawy na lotnisko krakowskie i zasuwa nimi dalej, do mężusia. Co ciekawe, do przelotów wykorzystywane są nawet Casy, które do tej pory raczej takiej roli nie pełniły albo czyniły to sporadycznie. No i koń by się uśmiał z praworządności PiS-iątek, prawda?

Leonard Krasulski, człowiek opoka, wzór pisowskich cnót wszelakich, który będąc czynnym i wzorowym żołnierzem, przesiedział sobie w koszarach czas, gdy jego kumple z jednostki strzelali do robotników na Wybrzeżu, znowu załapuje małą wpadkę. Dziennikarze „Faktu” prześledzili jego karierę naukową i wyszło im, że ten pan nie ma wykształcenia średniego, które podaje wszem i wobec. Jak widać, kłamać sobie może. Mało tego, im więcej kłamie tym bardziej pasuje do pisowskiej braci. Pamiętajmy – podstawą PiS-landii oddanie wodzowi i kłamanie na potęgę.

Coraz wyraźniej widać, że UE raczej nie jest skłonna do wprowadzenia sankcji za niepraworządne działania PiS-iątek. Sytuacja w Europie, ostra radykalizacja, wzrost poparcia dla skrajnej prawicy wycisza polityków europejskich, którzy stawiają na wyczekanie, może dogadanie się, może jakiś kompromisik. Hm… a ja mam w głowie karty z historii Polski, kiedy państwa europejskie złożyły nas na ołtarzu „dobra wyższego” i skutki były dla nas fatalne. Może więc warto przestać liczyć na wsparcie UE, bo chyba znowu się rozczarujemy.

„Gazeta Polska Codziennie” nie kryje oburzenia. KID i Obywatele RP zaatakowali potomstwo Brudzińskiego, gdy ten chciał z nimi w ciszy i spokoju pomodlić się nad sarkofagiem Lecha Kaczyńskiego. A wszystko to wina

„Jana Hartmana, propagatora pedofilii, i Katarzyny Kukieły. Biznesmenka jest znana głównie ze swoich kontaktów z krakowskim półświatkiem.”

Agresywni przestraszyli małych Brudzińskich i tego ten duży im nie daruje. A ja tak sobie myślę, że przecież wiedział facet, co się będzie działo pod Wawelem. Kim więc trzeba być, by świadomie narażać własne dzieci tylko po to, by potem grzmieć z oburzenia i wykorzystać swoje pociechy do piętnowania opozycji?

*
Doceńcie moje poświecenie. Wykupiłam abonament, ale tylko jednorazowy, do „GP Codziennie”, by wrzucić do prasówki jakąś „pisowską ciekawostkę”. Przeżyję jakoś te 1,30 zł prawie, ale pod warunkiem, że prześlecie mi teraz promienny uśmiech i pokażecie, że jesteście ponad i coś takiego jak PiS nie jest w stanie Was zdołować. To ja czekam i do jutra

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.