O czym szumią Internety 13 lutego

Ale o co chodzi, Felieton
Tamara Olszewska:

Siadamy wygodnie, łapiemy wielki kubek z kawą i przyglądamy się dzisiejszym newsom. Oczywiście, jesteśmy pełni spokoju, emocje trzymamy na wodzy, bo niczym już PiS-iątka nie są w stanie nas zaskoczyć, no chyba że rezygnacją z władzy. Zapraszam. 

Echa Spoleczne - wieżowiec, budowla, budynek, niebo

Spółka Srebrna, należąca do PiS-u, postawi sobie w Warszawie piękny wieżowiec, co ponoć będzie kosztowało ok 150 mln euro. Ciekawe, kto wyłoży taką kasę. Zarząd nabrał wody w usta, udaje że nie słyszy takich pytań, nie widzi dziennikarzy. Jedno jest pewne, taki wieżowiec będzie przynosił kolosalne zyski za wynajem, czynsze, więc warto, warto w niego zainwestować. Potem, gdy przyjdą tak zwane chude lata i władza stanie się wspomnieniem, to będzie z czego doić kasę. Ciekawe tylko, co zrobi Srebrna ze spadkobiercami, którzy od lat usiłują odzyskać swoją działkę. Myślę, że PiS znajdzie sposób, by się ich pozbyć, bo w końcu interes partyjny nade wszystko.

Rozeszła się plotka, jakoby poseł K. ostro spiął się z Macierewiczem o Misiewicza. Długo trwała ich rozmowa, Macierewicz usiłował przekonać szefa, że atak na Miśka to praktycznie atak na niego, bo tak działa ta paskudna opozycja w Polsce. Poseł K. nawet uwierzył i ostatecznie wspólnie podjęli decyzję, ze Misiek siedzi sobie spokojnie na urlopie, a jak sprawa ucichnie, to się gdzieś go wsadzi. Gdzieś, gdzie nie będzie się za bardzo rzucał w oczy, ale swoje zarobi i będzie mógł czuć się ważny. Panowie zadowoleni z porozumienia, Misiek spokojnie czeka, a my bądźmy pewni, że chłopak nam się objawi. W końcu Macierewicz dba o niego jak o… no właśnie, jak o kogo?

Cuda jakieś się dzieją, a może to nie cuda, tylko celowe działania, by wypadek Szydło wyglądał tak po pisowskiemu? Od pierwszych chwil po, borowcy i PiS-iątka znały dokładnie jego przebieg i winnego, więc takimi drobiazgami jak zatrzymanie do złożenia zeznań kierowców aut, jadących za chłopakiem, nikt się nie przejął. Chłopak jest winny, świadkowie zdarzenia nie zostali spisami, a wręcz odwrotnie, nakazano im opuścić miejsce zdarzenia i tak trzymać. Nie ma to jak rzetelność i uczciwość w wersji PiS.

Trójpodział władzy, typowy dla ustroju demokratycznego, jest w Polsce coraz większą fikcją. Nad wszystkim czuwa „wielki inkwizytor” Ziobrem zwany, który pilnuje, by sędziowie w sporach z rządem nie mieli za wiele do powiedzenia. W tej sytuacji pewnie nikogo nie zaskoczy informacja o umorzeniu przez Prokuraturę Okręgową Warszawa – Praga śledztwa w sprawie nieopublikowania orzeczeń TK z 9 marca 2016 r. oraz z 6 kwietnia 2016 r., 6 czerwca 2016 r. i 11 sierpnia 2016 r. Według prokuratora Łapczyńskiego wszystko gra, bo stanowisko prokuratury wiąże się z ochroną interesu publicznego i tyle w temacie. No proszę, krótko, zwięźle i tak jak powinno być.

Gdzieś za naszymi plecami, po cichutku toczy się walka o spokój górników i zatrzymanie ich przy sobie. Dotychczasowe pomysły rządzących jakoś problemu górnictwa nie rozwiązały, kanał finansowy jest coraz większy, więc trzeba biegiem jakoś ten problem rozwiązać. Stąd nowy pomysł, by włączyć kopalnie KHW do PGG. Kompania zacznie więc od zera, co spędza sen z oczu tym, którym wisi ona sporo kasy. Kto im zwróci pieniądze? Pewnie już nikt, ale to żaden problem, bo co tam kilku wierzycieli może. Ważne, że na jakiś czas będzie spokój, a co dalej to może cud jakiś się zdarzy, może Bóg pomoże, może się problem rozejdzie? PiS twardo trzyma się zasady, że jakoś to będzie, górnicy znowu pełni nadziei, wierzyciele załamani, ale co tam…

*
Prowizorka pisowskiej Polski ma się dobrze, ale jedno jest pewne. Wcześniej czy później padnie i tego się trzymamy. Do jutra

Dodaj komentarz