Kwiecień 1943 – kwiecień 2017

Społeczeństwo

Kwiecień, to miesiąc żonkili. Kładł je pod pomnikiem Bohaterów Powstania w Getcie Warszawskim Marek Edelman. Całym sobą przypominał o wydarzeniu, które dla Świata nie zmieniło niczego, a jednak zmieniło wszystko.

Dagmara Chraplewska Kołcz:
Echa Społeczne - żonkil, kwiat, żółty
fot. Pixabay

Miałam w głowie tekst – miał być połączeniem wiedzy historycznej, biografii głównych bohaterów i emocji, bo teraz czas emocjom sprzyjający. A potem przypomniała mi się rozmowa z mądrym człowiekiem (mądrych  szczęśliwie więcej wokół mnie, niż głupich), który mówił o tym, że za bardzo skupiamy się na przeszłości, że zatracamy poczucie czasu i przy okazji gubimy perspektywę na przyszłość.

I racja. Przekaz osadzony w mrocznych i niezrozumiałych dziejach, o ile nie jest kolejnym sezonem Gry o Tron, traci atrakcyjność. Nie przyciąga młodszych, a to przecież dla nich starsi go utrwalają i uświęcają. I ja się z tym zgadzam, z trudem, ale jednak. Tu jest jeszcze jedna trudność. Powstanie w Getcie, to powstanie „tamtych…” a teraz dla „tamtych” czas częściej znaczony paloną kukłą Żyda, niż żonkilem.

Marek Edelman mówił Hannie Krall w „Zdążyć przed Panem Bogiem”, że „(…) wszystko, co stało się po 19 kwietnia 1943 r., było konsekwencją tęsknoty za pięknym umieraniem, a skoro nie można było wygrać walki, mogło się zadecydować o tym, w jaki sposób i kiedy należy umrzeć”. Proste, tylko jak to narysować? Kukłą czy żonkilem…?! A może kredą na tablicy…

W grudniu moja córka, za zgodą nauczycielki, zaprosiła mnie do swojej klasy na lekcję. To był cykl zajęć o różnych kulturach, tradycjach i obyczajach. Miałam opowiedzieć o kulturze żydowskiej. Temat niby prosty a jednak… Zastanawiałam się, ile uda mi się powiedzieć w tak ograniczonym czasie. Poza tym – co mówić i co pokazać, żeby „duch” nabrał kształtów, no i co z formą – nie lubię wykładów ex cathedra – ograniczają wyobraźnię, więc została rozmowa i pokaz.

Echa Społeczne - Chanuka, świeca, światło, święto
fot. Pixabay

Przygotowana w „materiały dydaktyczne” – książki, zdjęcia, alfabet hebrajski i wyposażona w przedmioty „codziennego użytku” zaczęłam rozmowę o kulturze, której młodzi na co dzień nie mogą obserwować, a która dotyczy „tych Żydów”. Mówiłam o różnicach, które przechodziły w podobieństwa i podobieństwach, które życzliwie ich zaskakiwały. Trzeba było widzieć te uśmiechy, kiedy dowiadywali się, że święta Ich i „nie ich” mają wiele wspólnego. Trzeba było słyszeć te pytania: „Jak to prezenty przez 7 dni?!” (Chanuka), „… a przebierają się wszyscy?” (Purim) i te proste i mądre wnioski, bo wyszło, że Pesach i Wielkanoc tak samo ważne i refleksyjne a Szabat, to Szabat i świeczki zapłonęły. Mówiłam po hebrajsku i w tym języku pisałam ich imiona. Stwierdzili, że te „znaczki” za trudne, ale aba, safta, ahawa to ładne słowa. Teraz też wiedzą, dlaczego Ola mówi do mnie „ima„. Każdy z bliska obejrzał Magen David i Menorę. Usłyszał o Narodzie bez Państwa i Państwie Narodu, który miał przestać istnieć. Lekcja się skończyła a oni nie wychodzili, pytali dalej i… powtarzali „fajna lekcja”.

Ola w domu powiedziała, że wszystkim te zajęcia się podobały. Że chcieliby mieć takie lekcje częściej, że nie wiedzieli o Żydach nic a teraz sami „doczytają” i jeszcze parę innych, dla mnie bardzo miłych ocen i życzeń.

I tak chciałam ten kwiecień uczcić… Wspomnieniem otwartych, młodych ludzi, którzy mam nadzieję „doczytali” i teraz wiedzą więcej o niszczącej sile nienawiści, podziałów i stygmatyzacji oraz ich konsekwencjach. Wspomnieniem decyzji nastolatki, która nie miała oporów, żeby zaprosić swoich kolegów do nieco innego świata, uznając, że jest tak samo ważny, jak świat ze smartfona. Wspomnieniem wzruszeń, bo córka powiedziała: „jestem dumna…”. I odkryciem siły dobrego przykładu, skrócenia dystansu i szacunku dla Ich otwartości na nowe, też trudne i tragiczne treści, nielubianej przecież historii.

I to są właśnie kwietniowe żonkile – pamięć, szacunek, świadectwo i duma.
Tylko w trochę innej ramce.

W skrócie:
Powstanie w Getcie Warszawskim – 19 kwietnia 1943 – 16 maja 1943;
Marek Edelman – jeden z przywódców Powstania w Getcie Warszawskim;
Hanna Krall – pisarka i dziennikarka, autorka m.in. „Zdążyć przed Panem Bogiem”, książki opartej na wywiadzie z Markiem Edelnanem;
Żonkil – symbol powstania żydowskiego w 1943 r.;
Campo di Fiori – wiersz Czesława Miłosza, który warto przeczytać;
POLIN- Muzeum Historii Żydów Polskich, Warszawa, ul. Anielewicza 6 – miejsce, w którym można znaleźć odpowiedzi;
Halina Birenbaum – Świadek Shoah – publikuje, przez co wiem więcej.

„Człowiek pozostaje tak długo mądry, dopóki szuka mądrości; odkąd wyobraża sobie, że ją już znalazł, staje się głupcem”. Sanhedryn 4,5

A resztę doczytajcie sami…

One thought on “Kwiecień 1943 – kwiecień 2017

Dodaj komentarz