Bogusław Stanisławski: 4 czerwca – 29. rocznica wolnej Polski

29. rocznica Polskiego Cudu – odzyskania suwerennego bytu w drodze historycznego kompromisu, bez przelania kropli krwi, bez wdowich i sierocych łez, bez kolejnych zgliszcz i ruin, dzięki narodowej solidarności, dzięki dalekowzroczności i poczuciu odpowiedzialności za polski los ze strony mądrych mężów stanu (zjawili się nagle, wręcz nieoczekiwanie, we właściwym momencie – niestety, na mgnienie oka).

Ta rocznica – to tak, jakby urodziny. Z okazji urodzin składa się życzenia. Więc życzę. Komu? Przede wszystkim sobie. Ale też wszystkim moim przyjaciołom, którzy podobnie postrzegają to historyczne wydarzenie. Moim wnukom. I tym wszystkim polskim dzieciakom, które dopiero wchodzą w dorosłość i których byt – jakość życia i rozumienie jego sensu – zależeć będzie od tego, co nam przyniesie najbliższa przyszłość, w jakiej Polsce będą się realizować.

Echa Społeczne - Polska, flaga, barwy narodowe
źródło: Pixabay

Więc życzę. Życzę nadziei na wyłonienie się z tych tektonicznych wstrząsów, jakie boleśnie odczuwamy – znów, po raz kolejny – Polski naszych marzeń. Polski dogłębnie demokratycznej, nie wykluczającej, otwartej na różne wrażliwości. Polski, w której „prawo –prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość”. Polski głęboko osadzonej we wspólnocie wolnych narodów Europy, z odzyskaną wiarygodnością – Polski, która nie przeciwstawia narodowej tożsamości potrzebie integracji niezbędnej do zmierzenia się z wyzwaniami współczesnego świata (bo alternatywą może być tylko marginalizacja, znalezienie się w formie skansenu na europejskich obrzeżach). Polski dumnej z dokonań (bo jest z czego być dumnym), ale pokornej wobec własnych słabości i zaniechań i umiejącej wyciągać z nich wnioski. Polski solidarnej z każdym, kogo dotknął zły los: nie tylko w ramach narodowej wspólnoty – również w rodzinie ludzkiej. Polski respektującej w pełni fundamentalne prawa człowieka i uznającej ich kodyfikację (Powszechna Deklaracja) za największe osiągnięcie ery po katastrofie światowej wojny. Polski odnoszącej się z szacunkiem do chrześcijaństwa jako do fragmentu swojej narodowej tożsamości i chylącej czoła wobec ewangelicznego przesłania, jakie ono niesie, ale równocześnie Polski świeckiej, tolerancyjnej, otwartej na człowieka niezależnie od wyznania, narodowości, rasy czy orientacji. Polski obywatelskiej. A przede wszystkim może – Polski uśmiechniętej, życzliwej światu i ludziom.

Ktoś powie: marzyciel. Ależ oczywiście! Czym byłoby życie bez marzeń? Ale te życzenia są do zrealizowania. WSZYSTKIE. To przecież zależy tylko od Ciebie, ode mnie, od nas. Więc życzę.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.