Szczeniak

Anna Swirszczyńska

Echa Społeczne - Dzieci w powstaniu

Kiedy zaczął rano ustawiać w bramie
butelki z benzyną,
stróż klął jak wściekły.

Szczeniak
wywalił mu język do pasa.

Wieczorem przynieśli go żołnierze,
podpalił czołg.

Stróż klął już ciszej kopiąc
na podwórzu
mały dołek dla szczeniaka.

Warszawa, 27 sierpnia 1944 r.

Leave a Comment