Rzeczpospolita Trojga Narodów

Społeczeństwo

Podział społeczeństwa polskiego stał się faktem. Jest to ogólnie wyznawana prawda. Mówi się o dwóch narodach w jednym państwie.

Hanna Czachorowska:

Jedni, teraz u szczytu władzy, to PiS i jego wyznawcy. Nie użyję słowa wyborcy, bo nie oddaje właściwie zależności między władzą a jej akolitami. PiS to sekta, więc słowo „wyznawca” jest na miejscu. Co charakteryzuje tych ludzi? Wewnątrz tej grupy też należy odnotować podział:

Echa Społeczne - Rząd Szydło
źródło: sejm.gov.pl; fot. Paweł Kula
  • Podgrupa „Władza”. Cyniczni karierowicze skupieni wokół napędzanego poczuciem winy i kompleksami wodza. Ludzie o niewielkich kompetencjach, ale oddani wiernopoddańczo w zamian za profity materialne, finansowe czy prestiżowe. Powiedzą wszystko i podpiszą wszystko za dobre słowo prezesa, za możliwość pozostania w kręgu zaufanych. Często są to ludzie wykształceni. Trudno przyjąć, że wierzą we wszystko, co mówią z trybuny sejmowej czy w mediach. Średnio rozeznany w sytuacji człowiek widzi w ich wypowiedziach, w działaniach stek bzdur. A oni idą w zaparte. Choć to również gracze. Niedługo, mam nadzieję, będziemy świadkami, jak uciekają z tonącego okrętu, mówiąc, że dawno wiedzieli, że w PiS dzieje się źle. Ktoś kiedyś napisze o nich wiele książek, będą przedmiotem badań na niezależnych uniwersytetach.
  • Podgrupa „Wyznawcy” to olbrzymia masa ludzi. Mniej wykształceni, biedniejsi, zapomniani przez poprzedni rząd. Ludzie, którzy nie odnajdują się we współczesnym świecie. Typowi przedstawiciele gospodarki folwarcznej, za których pan ma rozwiązywać problemy. Oni nie potrzebują nauk o ekonomii, nie rozumieją istoty narzędzi demokracji. Tego się nie je ani na tym nie siedzi. Ta grupa ludzi potrzebuje hasła, idei, przynależności. Kupą, mości panowie, kupy nikt nie ruszy!!! I PiS dał im ideę, dał im wroga, który miał sprawić, że żyje im się biednie i zgrzebnie. PiS związał się z Kościołem, a dla „Wyznawców” ta instytucja jest integralną częścią życia. Dziś wszystkie niedostatki, zaszłości, pretensje zaowocowały niespotykaną zajadłością w zwalczaniu przeciwników partii rządzącej. Logiczne argumenty odbijają się od „Wyznawców” jak kauczukowa piłeczka. To oni, gdy dojdzie do konfrontacji ulicznych, będą bić czy strzelać do manifestantów lub sąsiadów.
Echa Społeczne - manifestacja
Fot. Andrzej Szuliński

„Drudzy” Polacy, to setki tysięcy obywateli świadomych tego, że spadamy w przepaść. To członkowie i sympatycy KOD, to Obywatele RP, to uczestnicy Czarnych Protestów. Ludzie o zdecydowanych poglądach i na dodatek na tyle odważni, że głośno je wyznają. Bo trzeba mieć odwagę, gdy za poglądy polityczne, za udział w manifestacji, za przynależność do konkretnej organizacji można stracić pracę lub wręcz zostać pobitym na manifestacji przy zerowej reakcji policji. Ta część Polaków, to ci, którzy wiedzą, że warto walczyć o Trybunał Konstytucyjny, o niezawisłe sądy, niezależne media, ci, którzy znają niebezpieczeństwo zniesienia trójpodziału władzy. I nie wahają się o to walczyć, pokazując swoją twarz.

Większość ludzi widzi tylko ten podział. Ale jest jeszcze jedna grupa. Ostatnio nieobecna w mediach czy świadomości społecznej.

Echa Społeczne - praca, mężczyzna, mężczyźni, morze, wakacje, plaża
Fot. Pixabay

To ludzie, którzy deklarują brak zainteresowania polityką. Żyją swoim życiem, robią kariery, oddają się rozwojowi duchowemu, odbierają dzieci z lekcji japońskiego czy jazdy konnej. Boją się utraty pracy, bo zdobyli ją dzięki znajomemu z PiS. Wolą rolę obserwatora, kibica, bo wtedy się nie ryzykuje, zawsze można powiedzieć: „to nie ja”, gdy przyjdą aresztować. Trudno tych ludzi oceniać, nikt nie jest w ich skórze. Ale jeśli partia rządząca utrzyma się przy władzy dłużej niż byśmy chcieli, to w dużej mierze dzięki nim. A jeśli protestujący i manifestujący wygrają dla wszystkich wolność i normalność, to doczekają się od tej trzeciej grupy jeśli nie podziękowań, to chociaż uznania?

Większość naszego narodu deklaratywnie jest chrześcijanami. Mam takie pytanie – czy te trzy części naszego narodu zrosną się w jedność? Religia mówi o jedności w trzech osobach. Czy chociaż w tej kwestii religia może być dla nas wszystkich nadzieją?

Dodaj komentarz