Prasówka tygodniówka (30.07 – 5.08.2018)

„A ty Polaku maszeruj i się drzyj, kto nie za PiS-em, tego za łeb i w ryj” – to jest właśnie główne hasło dzisiejszej Polski. Mistrz demolki i niszczenia wszystkiego, nie odpuszcza…

Drezno, Fot: Pixabay

1. PiS kocha dzieci. Każde jest na wagę złota, więc jest to 500Plus, 3ooPlus, becikowe, 4 tys. zł dla matki, która odważy się urodzić nieuleczalnie chore dziecko. Pieniądze dla dziecka lecą z każdej możliwej strony, więc dlaczego, choć miało być cudnie, jest tak fatalnie? Sporo w Polsce miejsc, gdzie dzieci żyją w biedzie, tak jak żyły, rodzice do pracy nie pójdą, bo po co, jak kasę co miesiąc dostają i jest im dobrze. Trzeba przyznać, to rzeczywiście „wielki sukces” PiS-u.

2. Minister Gliński wie najlepiej, co w Polsce jest priorytetem, kogo trzeba promować i wspomóc, a kogo uwalić, bo polska kultura wie, co dla niej ważne. Władze Torunia marzą, by utworzyć centrum edukacyjne. Takie bardzo nowoczesne, z ekspozycją, kinem, placem do ćwiczeń. Jego patronką ma być Elżbieta Zawacka, legenda cichociemnych i kurierka AK. Dla Glińskiego jednak jest jasne. On nie wesprze tego projektu, bo oddał serce, duszę i kasę muzeum pana Rydzyka. I racja. Prawo bytu w Polsce mają tylko te muzea, które są natchnione Duchem Świętym, a pozostałe… na śmietnik.

3. Jest sobie taki bardzo praworządny marszałek Karczewski. Podłamała go koszulka z napisem „Konstytucja” ma pomniku Lecha Kaczyńskiego i obraźliwe napisy na biurach posłów PiS. Teraz więc nawołuje, by wspólnie z opozycją potępić te działania, bo nie są zgodne z prawem, bo tak się nie godzi. Szkoda, że nie jest taki stanowczy, gdy łysole
maszerują z symboliką faszystowską i nazistowską w łapach. Gdy elektorat PiS emanuje chamstwem i agresją, a politycy jego partii osiągnęli już dno. Czy i takie postawy wreszcie pan marszałek zauważy i je potępi?

4. Radna PiS, Anna Jaśkowska, wydawałoby się, że jako wykładowczyni Politechniki Lubelskiej, powinna coś sobą reprezentować, błysnęła na posiedzeniu Rady Miasta w Lublinie i przyczepiła się do Tadeusza Mazowieckiego, który ma zostać patronem jednej z ulic. Nie znajdując żadnych sensownych argumentów przeciw, popuściła wodze chorej
fantazji i określiła jednego z największych autorytetów Polski słowami „stalinowiec, komunista, agent NKWD, kolaborował z okupacyjną, bolszewicką władzą w latach stalinowskich”. Pani radna odpowie za to w sądzie, ale zapewne to po niej spływa. Co tam bowiem prawda, ważne że prezes może usłyszy o jej oddaniu sprawie i jakoś nagrodzi.

5. Leszek Suski, zapamiętany jest z tego, że jako jeden z nielicznych studentów–podchorążych nie przystąpił do strajku w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej w Warszawie w listopadzie 1981. To jednak nie przeszkodziło PiS-owi, by powołać go w grudniu 2015 r. na komendanta głównego Straży Pożarnej i Obrony Cywilnej. Teraz pokazuje, że była to bardzo słuszna decyzja. Nakazał strażakom, biorącym udział w akcji protestacyjnej służb mundurowych, by usunęli symbole protestu z pojazdów straży pożarnej. Flagi i banery uderzają w godność symboli narodowych i mogą
stanowić zagrożenie dla ruchu drogowego. Oczywiście, część jednostek pożarnictwa nie podporządkowało się temu nakazowi. No proszę. Jednym wolno obklejać się symbolami narodowymi i maszerować, a inni mają szlaban. Ech, ta hipokryzja.

6. PiS nie doczekało się skazania Jurka Owsiaka za wulgaryzm, do którego posunął się na swoim spotkaniu we Wrocławiu. Oburzeni politycy tej jedynie słusznej partii, wzięli się więc za prześwietlenie sędziny, która śmiała postąpić wbrew ich woli. Ryją więc gdzie się da, by udowodnić stronniczość Izabeli Gabriel i jej związki z opozycją. Powodzenia…

7. Biedny Duda i jego Mimoza. Ponoć zupełnie nie radzą sobie z krytyką i coraz bardziej męczy ich mania prześladowcza. Mają swój sposób na to. Mimoza unika kamer jak ognia, a on jeździ po małych miasteczkach, tam, gdzie wciąż go wielbią, by podładować akumulatory i uwierzyć, że jest kochany. Biedni oni… mam im współczuć?

8. Susza dobija rolników, a co na to Morawiecki? Najpierw oskarżył PO o zaniedbania, co zapewne nikogo nie dziwi, a potem zaproponował tzw. kompleksowy plan rozwoju rolnictwa. Plan premiera zakłada utworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego, ułatwienia dla rolników w sprzedaży bezpośredniej ich produktów, podniesienie zwrotu
akcyzy na paliwo rolnicze. Dorzucił do tego obietnicę wypłaty odszkodowań (do 1000 zł za hektar, jeśli straty przekroczą 70%). Rolnicy czują się zapewne już dużo lepiej i niech ta wiara w premiera poniesie ich do urn wyborczych, a PiS do zwycięstwa. Kto obstawia, że dadzą się znowu nabrać?

*
No i mamy, co mamy. Bezprawie jest prawem, kłamstwo prawdą, wyznawca idei faszyzmui nazizmu polskim patriotą. Czegoś takiego nikt z intelektem nawet na średnim poziomie, nie przewidział. Czy to jakaś narodowa wpadka, pomyłka czy po prostu głupota w najczystszej postaci?

Do poczytania za tydzień.

Tamara Olszewska

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.