Prasówka tygodniówka (23 – 29.07.2018)

Nie ukrywam, że jestem rozgrzana do czerwoności. Jednak nie z powodu upałów, ale „osiągnięć” PiS-u, które działają na mnie jak płachta na byka. Popatrzmy, jakie „kwiatki” wyskoczyły nam w minionym tygodniu.

1. Kolejna odsłona w temacie „nagrody dla swoich”. Okazuje się, że Szyszko, były minister środowiska, miał równie hojną rączkę, co jego szefowa, Szydło. Szefów Parków Narodowych nagrodził za nadgorliwość w wycince drzew premią w wysokości 464 tys. zł. Szefowie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska uhonorowani zostali 204 tys zł za m.in.
zamek w Puszczy Nadnoteckiej. Szefowie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska załapali się na nagrody w wysokości 40 tys zł, zapewne za wydawanie pozwoleń na transport odpadów z zagranicy. W sumie 1,3 mln zł …miał ci ten Szyszko gest…

2. Na początku 2017 r rzeczniczka PiS, kobieta o kamiennej twarzy, Beata Mazurek, gwarantowała, że nikomu w jej partii do głowy nie wpada, by zmienić ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Wszelki takie podejrzenia uznała za mrzonki, a politykom PO radziła, by wzięli się do pracy zamiast głupoty opowiadać. No i co? Minął rok i okazuje się, że pani Mazurek kłamała równo. Właśnie zmieniono ordynację wyborczą do PE i to tak, by zapewnić sobie więcej mandatów. Pani Mazurek powinna zmienić nazwisko na Bzdurek.

3. I znowu wróćmy do kasy. Kuchciński nie chce być mniej szczodry od swoich kolegów partyjnych, więc wydoił nas, obywateli, na kwotę 908 499 zł i 46 groszy. Tyle dostali za swoją ciężką robotę pracownicy Kancelarii Sejmu. Poza nagrodami, co niektórzy dostali też premie. Wiecie, PiS naprawdę musi zatrudniać jakiegoś maga, bo ta kasa jakoś im się magicznie rozmnaża.

4. PiS może ogłosić kolejny sukces i kolejny rekord. Jak wynika ze sprawozdania NIK, w 2017 roku na Fundusz Kościelny trafiło 159 mln zł. Nigdy do tej pory aż tyle nie trafiło na konto funduszu. Większość tej kasy dostaje Kościół Katolicki. Jak długo pozwolimy się tak okradać? Kto wierzy i chce, ten niech płaci, ale dlaczego wszyscy?

5. PiS ma pieniądze na programy Plus, nagrody dla swoich, premie i pławienie się w luksusie, ale nie ma na realne wsparcie osób niepełnosprawnych. Wymyślił więc sobie Morawiecki obowiązkową daninę w formie podatku solidarnościowego, skierowaną do najbogatszych Polaków. Teraz jednak uznał, że po co inni mają poczuć się wykluczeni z tej pomocy, więc tak wszystko ustawił, by podatkiem tym obciążyć przedstawicieli wolnych zawodów i przedsiębiorców. Wszystkich, którzy płacą PIT. Natomiast duże firmy, rozliczające się w ramach CIT będą miały spokój. No i znowu wyszło jak zwykle…

6. Kolejna aferka, z pieniędzmi w tle. Tatuś premiera dostał od Komitetu Wyborczego Kukiz’15 720 tys. zł na budowę Domu Weterana. Solidarność Walcząca wydała jednak tę kasę na organizację spotkań z seniorami, które „pogłębiają ich wiedzę i poprawiają samopoczucie” oraz na wczasy dla seniorów w Jastrzębiej Górze. Kukiz się wkurza,  Morawiecki nie zamierza oddawać pieniędzy, a do tego, jak wieść niesie, na konto stowarzyszenia pana Kornela wpłynęło dodatkowo 300 tys zł w ramach dotacji od instytucji rządowych. Fajnie być ojczulkiem premiera.
7. Służba Ochrony Państwa (SOP), która zastąpiła BOR, ściągnęła do Warszawy zaufanych ludzi i zakwaterowała ich w Hotelu „Atos”. Panowie ponad pół roku siedzieli sobie w nim oczekując na przyznanie kwater podlegających MSWiA czy SOP. Warunki ekstra, a doba w tym hoteliku to koszt 110 – 180 zł. Sekcja Medialna SOP wciska kit, że
koszt miesięczny zakwaterowania tutaj Krzysztofa Króla, wiceszefa SOP, to 663,35 zł., co daje ok 20 zł za dobę. Uwierzycie w to?
*
Jak widać, gdzie się człowiek nie obejrzy tam kasa, kasa, kasa. PiS z nią szaleje, a tak wielu wciąż nie łapie, że to nie pieniądze państwowe, ale nasze, ciężko zapracowane. Bulimy na fanaberie nieRządu i bulić będziemy coraz więcej, bo przecież PiS się nie zatrzyma. Miłej niedzieli i do poczytania za tydzień.

Tamara Olszewska

Leave a Comment