Prasówka tygodniówka (09.09 – 15.09.2019)

Prezes już całkowicie sfiksował i uległ manii prześladowczej. Facet wszędzie widzi wrogów, więc zamarzyli mu się „żołnierze PiS”, broniący kościóła, rodziny i jego Polski przed atakami tych innych, co to w jego mniemaniu, Polakami nie są. Przed nami więc czas wielkiej konfrontacji żołnierzy prezesa z obrońcami demokracji. Tu już nawet psychoterapia nie pomoże.

1. Jest w Wołominie taka szkoła, w której dyrekcja zarządziła obowiązkowe uczestnictwo w lekcjach religii. Uczeń, który się do tego rozkazu nie zastosuje będzie miał nieobecność nieusprawiedliwioną, co zagrozi promocji do klasy wyżej. Gdy sprawa została nagłośniona, okazało się, że to rodzice są zbyt głupi i źle zrozumieli słowa dyrektorki, a w ogóle to jest tylko bezczelny atak na nią. Kogoś tu ostro pogięło.

2. PiS już nawet się nie kryje. Dumne z dotychczasowej demolki, proponuje kolejne zmiany, które utrwalą jednowładztwo w Polsce. Tu m. in. prokurator generalny będzie mógł skierować wniosek do SN o zatrzymanie lub aresztowanie posła i senatora oraz wprowadzenie pełnej kontroli nad zawodem dziennikarza. Oczywiście wszystko to dokładnie skonsultowane z bezstronnym TK i w oparciu o zmiany w konstytucji, które równie bezstronnie i dla „dobra narodu” PiS wprowadzi. Ktoś zdziwiony?

3. Obrazek 1. Uroczyste wręczenie kluczy do własnego lokum w ramach programu Mieszkanie Plus. Szczęśliwy tatuś z małżonką i roześmiane dziateczki. Obrazek 2. Ta sama szczęśliwa rodzinka na konwencji PiS opowiadająca jak cudnie im się żyje, gdy korzystają z programu 500 Plus. Nawet sobie za tę kasę domek wybudowali. Okazuje się, że ten tatuś to szczęśliwy wiceprezes jednego z banku, szczęśliwie sporo zarabiający, ale o tym to już nikt nie wspomniał. Przekaz jest jeden. Gdyby nie PiS rodzinka tego pana mieszkałaby pod mostem i żyła tylko z tego, co znajdzie na śmietniku. I tak prezes buduje swoją wiarygodność…

4. W razie, gdyby wybory nie poszły po myśli PiS-u, musi się on zabezpieczyć. Stąd nowelizacja kodeksu wyborczego zakładająca, że o ważności wyborów prezydenckich, a także do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego będzie rozstrzygała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego czyli…ludzie wierni partii prezesa. Wszyscy wiemy, o co w tym chodzi, prawda?

5. Piebiak skompromitowany ale wciąż pod ochroną Ziobry. Wprawdzie wyleciał z ministerstwa, jednak szefuńcio go zabezpieczył. Facet dostał trzymiesięczną odprawę, liczoną na kilkaset tysięcy złotych. No proszę, nie ma to jak popełnienie przestępstwa dla dobra partii i Ziobry. Ono zawsze się opłaca.

6. Prezes obiecuje rolnikom dopłaty sprawiedliwe i uczciwe, i jak to zwykle, zapomniał dodać, że to będzie kasa z UE. Ot, taki drobiażdżek, mało istotny, o którym rolnicy wiedzieć nie muszą.  Po co zaśmiecać rolnikom głowę zbędnymi informacjami. Jeszcze by nie zagłosowali na PiS i nieszczęście gotowe, a tak… lud kupiony i w błogiej nieświadomości za czyje pieniądze, wiec wszystko gra.

7. Kongresmeni amerykańscy napisali list do Morawieckiego. Proszą go o rozwagę, powstrzymanie demolki demokracji i zapewne liczą, ze premier się opamięta. Na to jednak nie ma szans. Będąc przedłużeniem prezesa w ładnym garniturku i z gębą pełną kłamstw nie pójdzie na żadne ustępstwa. Oddał duszę i ciało diabłu…ups…przepraszam, prezesowi… i nie ma szans, by wrócił na drogę uczciwości, rzetelności i zwykłej, ludzkiej przyzwoitości.

8. PiS już świetnie wie, co będzie robić po zwycięstwie w jesiennych wyborach. Chodzą słuchy, że zamierza zakazać aborcji „eugenicznej”. Tak jak powiedział kiedyś poseł Żalek, „Każda matka wie, że jej dziecko umrze. Tak jest każdy z nas umiera”, więc co się przejmować. Ważne, ze prezes odwdzięczy się klerowi za wsparcie, a kobiety niech rodzą, niech patrzą jak umierają ich ciężko okaleczone dzieci. Nikt nie zamierza się kierować ich uczuciami, bo liczy się jedno. Miłość do życia poczętego…


No i to koniec na dzisiaj. Przykro mi, że nie piszę o pszczółkach i ptaszkach, ale ten pisowski cień ogarnia nas coraz szczelniej i zdominował nasz świat po brzegi. To już ten czas, gdy walka toczy się o „być lub nie być”… 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *