Prasówka tygodniówka (01.04 – 07.04.2019)

Czym się różni optymista od pesymisty? Pesymista na cmentarzu widzi tylko krzyże, a optymista same plusy… No właśnie, na tym cmentarzysku, gdzie walają się teraz szczątki demokracji polskiej, prezes plusuje i plusuje,  bezkrytycznie, bez zastanowienia i pełen zachwytu dla samego siebie. W końcu wiara w głupotę narodu czyni cuda, więc może i jemu się uda? Prasówka tygodniówka aż przebiera nóżkami, by Was dopaść, więc zapraszam…

1. Kolejna perełka pisowskiej Polski to Piotr Serafin, facet który w 2017 r. stanął na czele Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (twór który zastąpił Agencję Rynku Rolnego oraz Agencję Nieruchomości Rolnych). Nie szkodzi, że nie spełniał podstawowych kryteriów czyli 6-letni staż pracy, w tym co najmniej 3-letni na stanowisku kierowniczym oraz wykształcenie i wiedza z zakresu zadań realizowanych przez KOWR. Wystarczyło, że przez 5 lat był szefem prywatnego ośrodka zdrowia i lubi go minister rolnictwa. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, po cichu Serafin zniknął z Ośrodka, ale wciąż doradza Andrzejowi Dudzie i kasa leci.

2. Podwrocławska Sobótka, a tu ks. Edward P. skazany za molestowanie ministrantów na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata. I cóż ten ksiądz robi? Prowadzi rekolekcje dla dzieci. Proboszcz nie ma sobie nic do zarzucenia, bo ksiądz pedofil „teraz musi siedzieć na d…, bo ma emeryturę małą, próbuje dorobić trochę grosza. Tak myślę, no co ty, chłopie, nafikasz, jak ty masz 66 lat?”. Nawet nie warto komentować.

3. Ech, jak dobrze być politycznym bossem. Macierewicz bardzo docenia ten stan i korzysta z niego ile wlezie. Wciąż ma służbowe autko, kierowcę i ochronę, choć jest teraz tylko zwykłym posłem. Ostatnio był widziany, gdy gnał jak szalony ulicami Warszawy, pokonał 11 km w 15 minut, oczywiście z ominięciem przepisów i włączoną sygnalizacją. Gdzie tak pędził? Do Sejmu. No proszę, jaki on obowiązkowy i odpowiedzialny… iście na miarę PiS-u.

4. Od wczoraj chodzą nam po głowie te krowy i świnki, do których prezes dorzuci 500 i 100 zł. Ciekawa jestem, czy do rolników dotrze, że ta obietnica ma być sfinansowana z dotacji UE, a nie kieszeni Kaczyńskiego. Mało tego, o te pieniądze PiS dopiero zacznie się starać, zapewne wtedy, gdy wygra wybory do europarlamentu i przekona Europę, że naszym rolnikom się to należy. Fajnie jest tak obiecywać gruszki na wierzbie, prawda?

5. Również „trzynastki” dla emerytów i rencistów nie będą prezentem Kaczyńskiego. Kasę na to świadczenie wyciągnie nieRząd z Fundacji Pracy. Sami zobaczcie, na co, zgodnie z założeniem, powinny iść pieniądze z FP i zastanówcie się, kto na tym wspaniałym „geście” PiS straci. https://www.infor.pl/prawo/bezrobotny/instytucje-rynku-pracy/686460,Na-co-przeznaczane-sa-srodki-z-Funduszu-Pracy.html.

6. Piotra Dudę oburzyło spotkanie środowisk LGBT w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Pełen złości stwierdził, że „nie o taką wolność walczyliśmy”. Przeryłam więc Internet wszerz i wzdłuż, by znaleźć przykłady walki pana przewodniczącego z poprzednim systemem i… nic nie znalazłam. Mała wzmianka, że od 1980 r. był członkiem „Solidarności”, potem wojsko, wreszcie kariera związkowa i tyle w temacie.

7. Absurdów pisowskich ciąg dalszy. Dyrektorem Instytutu Przemysłu Skórzanego w Łodzi, historyk, a kierownikiem ds. jakości w dwóch laboratoriach (obuwia i garbarstwa) absolwentka teologii. A co tam wiedza. Bóg im pomoże rozwinąć skrzydła w branży skórzanej i będzie dobrze.

8. W Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy mamy fajną wystawę, poświęconą manifestacjom smoleńskim. Hasełka pokazane na fotografiach aż biją w oczy. „Mord Smoleńsk 2010. Współwinni zbrodni wciąż żyją bezkarnie”. „Tusku, odpowiesz za niszczenie Polski” itp. Ktoś się wybiera?

9. Kornel Morawiecki idzie tą samą ścieżką co prezes PiS. Zlecił remont swojego biura i nie zamierza za to zapłacić. Wisi przedsiębiorcy 146 tys. zł. Morawiecki tatuś tłumaczy, że nie ma z czego zapłacić, bo jego partia jest bankrutem, ale, według przedsiębiorcy, spłatę długu w nielegalny sposób zaoferował mu za to dyrektor państwowego banku. Synek chce pomóc?


Widzę, że muszę wziąć przykład z premiera kłamczuszka, ruszyć w Polskę, znaleźć jakąś panią Kasię, Asię czy Anię i może one mnie przekonają, że PiS to błogosławieństwo dla Polski. Sama bowiem, choćbym na uszach stanęła, nie uwierzę w te PiS-owske gadki i uczciwość. Do poczytania za tydzień.

Tamara Olszewska

Leave a Comment