Powstanie Warszawskie. Epilog

Agnieszka Rusocka-Malinowska

O Powstaniu Warszawskim nie powiedziano wszystkiego. Brakuje zdania tych, którzy brali w nim udział. Oni najczęściej milczą… bo było to przeżycie bolesne, a teraz już ich prawie nie ma. A temat budzi wciąż emocje.

Echa Społeczne - Powstanie Warszawskie
fot. Powstanie Warszawskie: ochotnicy składają przysięgę na Powiślu
Echa Społeczne - gesiowka
fot. Zdobycie „Gęsiówki”

Pisząc o 63 dniach chwały chciałam pokazać te rzeczy, o których nie przeczyta się w podręcznikach historii. Chciałam przypomnieć po co walczyli żołnierze AK.

Po pierwsze: Na uwagę zasługuje zdobycie „Gęsiówki” –  więzienia dla Żydów przy ul. Gęsiej przez żołnierzy batalionu „Zośka”, 5 sierpnia 1944 r. Akcja zakończyła się sukcesem, nie obyło się jednak bez zabitych i rannych. Chodziło o uwolnienie żydowskich więźniów. Żołnierze AK nie mieli tam żadnego innego interesu…

Po wtóre: AK walczyła o Polskę, nie o Polskę jednolitą kulturowo i etnicznie! W 1931 roku Polacy stanowili około 2/3 mieszkańców kraju. Co prawda były regiony, w których ludność polska stanowiła 90% populacji, ale były też takie, gdzie Polaków było mniej niż 10%. W przedwojennej Polsce żyło około 5 mln. Ukraińców i około 2 mln. Białorusinów, mniej licznie Niemcy – w większości potomkowie kolonistów przybyłych w XIX w. w rejony centralnej Polski, Litwini, Słowacy, Rosjanie, Ormianie i Tatarzy. „Mekką” różnorodności była Warszawa*.

Po trzecie: Ustalenia konferencji „Wielkiej Trójki” w Jałcie w lutym 1945 roku, odebrały Polsce Kresy Wschodnie. Doszło do wielkich przesiedleń, w wyniku których powstał obszar jednolity etnicznie a zwłaszcza kulturowo. Dla ludzi walczących w Powstaniu otwarta i wielokulturowa Polska była czymś naturalnym.

Echa Społeczne - mali powstancy
fot. Kolporterzy prasy powstańczej.

Po czwarte: Zawsze zastanawiała mnie kwestia wychowawcza w Szarych Szeregach. Tam dzieci i młodzież przechodziła etapy „wtajemniczenia”. Najmłodsi działali w tzw. „małym sabotażu”, czyli w akcjach wybijania szyb fotografom obsługującym Niemców, malowania na murach znaków Polski Walczącej, napisów „Pomścimy Wawer” czy napisu „ZOO” na ogrodzeniu zaanektowanego dla Niemców Ogrodu Saskiego. Starsi brali udział w organizowaniu „dziupli” – mieszkań, gdzie składowano nielegalne materiały i broń, działali jako łącznicy, pomagali w likwidacji katów Polaków, jak w przypadku słynnego zamachu na Kutscherę. Przed dowódcami młodzieżowych oddziałów stało ogromne wyzwanie pedagogiczne. Wojna to idealne warunki, aby po jej zakończeniu pojawiło się pokolenie wykolejone moralnie, wyznające prawo siły. Tak się nie stało. Niezależnie od wyniku wojny i ocen, dowództwo Szarych Szeregów odniosło pełne zwycięstwo.

Po piąte i ostatnie: W przestrzeni publicznej toczy się od wielu lat dyskurs, czy Powstanie Warszawskie miało sens. Uważam, że niewiele dziś osób ma prawo moralne zabierać głos w tej sprawie. Po 72 latach znając przyczyny i konsekwencje wybuchu powstania, łatwo jest ferować wyroki. Warto jednak pamiętać, że to co dla powstańców było przyszłością dla nas jest przeszłością…

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.