Powstanie Warszawskie. Dzień czterdziesty piąty – 14 września 1944 (czwartek)

Agnieszka Rusocka-Malinowska

Walka zbrojna

Oddziały Armii Czerwonej i 1. Armii Wojska Polskiego wkroczyły na teren Warszawy, zajmując Pragę. Umożliwiło to kolejnej nocy przeprawę na Czerniaków zwiadowców z 1 Armii Wojska Polskiego.

Echa Społeczne - Przeprawa przez Wisłę; Warszawa, wrzesień 1944
Przeprawa przez Wisłę; Warszawa, wrzesień 1944; źródło: Magnum

Niemcy wciąż koncentrowali swoje siły na Czerniakowie. Powstańcy zaciekle bronili tych terenów, chcąc umożliwić Armii Czerwonej i Wojsku Polskiemu założenie przyczółków nad Wisłą. Niestety, nie zdołano utrzymać pozycji przy ulicy Czerniakowskiej. Walczące tam oddziały „Radosława” wycofały się na pobliską ulicę Zagórną. Tam dopiero udało się powstrzymać niemieckie natarcie. Ppłk. „Radosław” postanowił skoncentrować żołnierzy bliżej brzegu Wisły. Jednocześnie Niemcy zdołali zająć okolice ulicy Przemysłowej. „Akowcy” byli systematycznie spychani do nadwiślańskiego kotła.

Pod silnym ostrzałem artyleryjskim znalazł się Marymont. Po dwóch godzinach do dzielnicy weszła niemiecka piechota wspierana przez czołgi. Wykrwawione oddziały AK wycofały się na Żoliborz.

W Śródmieściu ponownie próbowano odbić Szpital św. Łazarza. Powstańcy powstrzymali silny niemiecki kontratak.

Z meldunku Bora-Komorowskiego:

„Ponosimy duże krwawe straty i wystrzeliwujemy ostatnie naboje. Od kilku dni nie jemy chleba, głodujemy. Obietnice i ich odwoływanie załamują ducha u żołnierzy i ludności.”

Zbrodnie przeciwko ludności

Po opuszczeniu przez Powstańców ulicy Czerniakowskiej Niemcy „tradycyjnie” przystąpili do eksterminacji ludności cywilnej. Około 400 osób zostało wyciągniętych z piwnic zajmowanych przez nieprzyjaciela domów. Niemcy zapędzili ich do portu czerniakowskiego. Tam zamordowali młodych mężczyzn a resztę osób pognali ulicą Łazienkowską w kierunku ulicy Agrykola.

Podobnie było na Marymoncie. Tam hitlerowcy wymordowali około 500 osób. Nie oszczędzono również pacjentów i personelu szpitala przy ul. Rudzkiej.

Działalność informacyjna, kulturalna

Fragment odezwy Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN), nadanej przez Polskie Radio w Lublinie, którą odbierano także w Warszawie”

„Chwila wyzwolenia jest bliska. Kończą się Wasze męki i cierpienia. Niemcy drogo zapłacą za krew przelaną i ruiny Warszawy (…) Pomoc nadchodzi! Wytężcie wszystkie siły.”

Owo „wyzwolenie” nastąpiło dopiero 17 stycznia 1945 r. Wtedy armia sowiecka „zdobyła” puste i zrujnowane miasto.

„Rzeczpospolita” (1944 nr 66, s .1) opublikowała komunikat Rządowej Agencji Prasowej „Polpress” (utworzona 10 marca 1944 r. w Moskwie przez Związek Patriotów Polskich) o przedarciu się łączniczek AL z Warszawy na tereny wyzwolone:

„W nocy z dnia 12 na 13 września linię frontu pad Warszawą przeszły dwie łączniczki, delegowane przez członka Dowództwa Głównego Obrony Warszawy do Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – porucznik Armii Ludowej „Ewa” (Janina Balcerzak – red.) i porucznik Armii Ludowej „Helena” (Helena Jaworska – red.)
Kurierki przyniosły ostatnie wiadomości z Warszawy i zwróciły się z ramienia walczącej Warszawy o pomoc.
Pomoc zostanie udzielona.”

Echa Społeczne - janina-balcerzak-ewa
J. Balcerzak, ps. „Ewa”

 

Biuletyn Podokręgu Nr 2 Armii Ludowej dodatkowo poinformował, że por. „Ewa”, składając Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego meldunek o powstaniu zakończyła przemówienie słowami:

„Ramię przy ramieniu z AK walczymy o Warszawę, łączy nas dziś walka o Polskę. Zapewniono mnie dzisiaj, że Warszawie udzielona będzie natychmiastowa pomoc.  Szczęśliwa jestem, że mogę Was zapewnić, iż pomoc będzie rychła i skuteczna.
To Wam przysięgamy”.

W lewicowej gazecie „Robotnik” opublikowano artykuł omawiający założenia programowe PPS-Lewicy:

„(…) Partia nasza wypowiedziała się (…) za polityką współpracy w Polsce stronnictw centrowych i lewicowych, za koniecznością przeprowadzenia szeregu reform zmierzających do stopniowego uspołecznienia gospodarki narodowej i prawdziwej demokratyzacji życia polityczne-społecznego. W polityce zagranicznej dążyliśmy do ułożenia jak najbardziej przyjaznych stosunków nie tylko z naszymi aliantami zachodnimi Anglią i Stanami Zjednoczonymi, lecz także z ZSRR.

W związku z tym popieraliśmy politykę rządu gen. Sikorskiego, kiedy ten po zawarciu układu z ZSRR (lipiec 1941 r.) był gwałtownie zwalczany przez WRN. Kiedy po śmierci Sikorskiego rząd (…) obrał linię polityczną, którą uważaliśmy szkodliwą dla interesów Polski, znaleźliśmy się w opozycji do tego rządu.

(…) partia nasza wystąpiła z inicjatywą zorganizowania Centralnego Komitetu Ludowego, będącego porozumieniem politycznym socjalistów, demokratów i syndykalistów.

Dążyliśmy i nadal dążymy do rozszerzenia tego frontu na wszystkie mapowania demokratyczne, od Stronnictwa Ludowego do Polskiej Partii Robotniczej włącznie.

Wierzymy głęboko, że tylko droga tworzenia szerokiego frontu centrowo-lewicowego może zapewnić odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej należytą mobilizację sił wewnętrznych dla tych wielkich zagadnień odbudowy i przebudowy, które staną przed nami w najbliższej przyszłości. (…)”

Leave a Comment