Istnienie

Inga Daniela:

Echa Społeczne - oko

ślad, znak siebie
odnajduję w odbiciach setek oczu
obiciach, uderzeniach niezamierzonych
oklejają mnie, formują często sprzecznie
posiadacze pryzmatów wyraźnych i prostych
tną na masę bezkształtną breję

lustro nie tłumaczy
podobno ostatnio nałożyła się na mnie Kirke
i przez pół mnie pomieszkuje od chwili do chwili

może to prawda
bo lubię
odnajdować twoje ręce jak tożsamość
z ulgą zlać się dwoje w jedno wieczorem
skupić się na czerwieni
zapomnieć, zakrzyczeć, zmienić
konteksty, podteksty, krzywe topole półfaktów
ćmy bure,  wokół jak świeca zapalonej chwili

gdy z przyjemnością
przechodzę
w delikatny kontur oka –tak
zarys ust wyraźny – tak
dotyk policzka tak szyi tak
tutaj

Leave a Comment