Głos i Pięść

Felieton, Społeczeństwo

Oskarżam prezesa Kaczyńskiego i armię polityczną PiS o zbrodnię deprawacji Polski i Polaków. Oskarżam PiS o celowe rozpowszechnianie zarazy moralnej, o szerzenie nienawiści i zepsucia wśród własnego narodu.

Adam Czejgis:
Echa Społeczne - palec, oskarżenie, czarno-biały
fot.: Pixabay

Sąsiedzie, jesteś człowiekiem zdrowym, silnym, niegłupim. Jesteś młody i jeszcze niewiele w życiu osiągnąłeś. I mało masz powodów, by być z siebie zadowolonym, być z siebie dumnym.
Ale to nie Twoja wina – posłuchaj prezesa Kaczyńskiego, posłuchaj Partii:
Jesteś Polakiem, „Prawdziwym Polakiem i Prawdziwym Katolikiem”.
To Wałęsa, to Mazowiecki, to Tusk zrobili z Ciebie nieudacznika, nie docenili Cię, nie pozwolili Ci żyć…
To Niemcy, Francuzi, Żydzi, Muzułmanie ukradli Twoją dumę i wciąż dybią na Twoją godność, Twój majątek, Twoją religię, Twoją rodzinę.
Ale jest ratunek:
Ja, Ja Prezes i my My Partia wrócimy Ci należny szacunek, należną Ci wielkość.
Damy pieniądze, damy nadzieję – damy zemstę.
Wstań i idź!
Głos i Pięść! Głos i Pięść!
Wstań i idź!
Rozejrzyj się młody człowieku: Który z Twoich sąsiadów tylko udaje dobrego Polaka; który to wredny Lewak, Platfus, Kodziarz; który to Niemiec, Kacap, Żyd, Ciapaty…?
Oni to przyczyną Twoich zmartwień, Twoich kłopotów.
Wstań i idź!
Głos i Pięść! Głos i Pięść!
Wstań i idź!
Jesteś mądry, jesteś piękny, jesteś pracowity – jesteś solą i cukrem tej ziemi. Żyjesz w Polsce, wyglądasz, myślisz, mówisz jak Polak.
I ja, Ja Prezes i my, My Partia sprawimy, że będziesz tu Panem.
Owszem, możesz jeździć niemieckim samochodem, oglądać TVP w japońskim telewizorze, pić francuskie wino, jeść kebaby. Ale czyń to z pewnym obrzydzeniem i z należną Ci wyższością. I jeśli możesz, to nie płać – Ty już zapłaciłeś: pod Grunwaldem, pod Warną, pod Monte Casino, latami niewoli…
Tu jest Polska – Polska dla Polaków, Niemcy dla Polaków, Anglia dla Polaków, Tworki dla wariatów.
Wstań i bierz!
Głos i Pięść! Głos i Pięść!
Wstań i bierz!
Ja, Ja Prezes, my, My Partia, nie spytamy skąd wziąłeś, co zrobiłeś…
Jeśli pobiłeś – to w słusznej sprawie, to sprowokowany…
Zabrałeś siłą – bo Ci się należało, bo nie chcieli oddać…
Zabiłeś – nie chciałeś, musiałeś w obronie Narodu, w obronie Wiary…
Wstań i bierz!
Głos i Karabin! Głos i Karabin!
Wstań i bierz!

A Wiosna taka polska, jak co roku taka miła, taka swojska.
Nic to, że Waszczykowski pomówił dwudziestu siedmiu premierów i prezydentów o fałszerstwo, że Macierewicz wsiada na ostatni czołg i jedzie ich aresztować, że Ziobro oskarży, Narodowy Ludowy Sąd osądzi…
Głos i Karabin! Głos i Karabin!… i pąki bzów.

One thought on “Głos i Pięść

Dodaj komentarz