Czas słów, czas ofiar

31 maja Sąd Najwyższy w rozszerzonym składzie wydał orzeczenie o nieprawidłowym zastosowaniu przez Prezydenta Andrzeja Dudę prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników, oskarżonych o nadużycia władzy.

Według SN błąd polegał na ułaskawieniu osób z nieprawomocnymi wyrokami, a więc zgodnie z wykładnią polskiego prawa, osób które były wciąż niewinne. Sędziowie nie podważyli prawa Prezydenta do ułaskawienia, wskazali jedynie na zbyt wcześnie rozpoczętą procedurę. (red)

Sebastian Sznauder:

Myślę, że społeczeństwo polskie nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia wczorajszego orzeczenia Sądu Najwyższego i tego jak władza bezpośrednio się do niego odniosła. Życie płynie dalej, trzeba wstać, umyć zęby, zjeść coś, iść do pracy… A że właśnie okazało się po raz kolejny, że prawo nie dla władzy, chyba że dla jej korzyści, to co z tego…

źródło: Oficjalna strona Prezydenta RP

Wraz z procesem rozwalania ładu prawnego, już zaczynamy obserwować rozwalanie ładu społecznego: w sądzie szamotanina, próba odebrania interweniującemu policjantowi broni, groźby karalne są już na porządku dziennym, następnym krokiem będą fizyczne czyny – zwłaszcza że prawo nie działa przecież tak jak trzeba (władza nie ograniczać ani siebie ani swoich stronników). A jak nielegalne działania będą eskalowane ze strony akolitów władzy, możemy się spodziewać ich bezkarności, co ich jeszcze bardziej rozzuchwali.

Społeczeństwo się przebudzi, ale dopiero wtedy gdy będzie już naprawdę dramatycznie. Nie będzie to już tylko czas słów, będzie to czas ofiar. Pytaniem jest, ile ich będzie.

Jeśli społeczeństwo wyjdzie z tego i przywróci praworządność demokratycznego państwa, to będzie to państwo demokratycznie wzmocnione. Kwestią są koszty tego wzmocnienia.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.