Jerzy Bednarowicz: Sztukmistrz i adepci jego sztuczek

Jak to z M. Ogórek bywało Telewizyjna Agencja Informacyjna zakomunikowała, że Mikołaj „Jaok” Janusz nie był delegowany do zbierania materiałów dla TVP. Jednocześnie potwierdza, że miał rejestrować materiał do swojego programu internetowego. Jednak towarzyszyli mu telewizyjni kamerzyści, nakręcając materiał z jego prowokacji, który został wykorzystany przez TVP, oczywiście w „odpowiednim” świetle. Skoro jednak Agencja wiedziała, że ma być wśród uczestników protestu, to powinna zdawać sobie sprawę, że jego obecność może być odebrana przez protestujących jako prowokacja.  W swoich informacjach nazywa go performerem, który wielokrotnie już produkował podobne materiały i wie jak to robić. Nie dziwi jej…

Czytaj dalej